Wyniki wyszukiwania dla hasła: farba chce zostac

dwie odważne grupowiczki ;)
http://atticus.pl/mania/

[gromkie brawa]
*od rem - etat klakiera do wzięcia ;)


Ślicznie dziękuję wszystkim Wam za tak cieplutkie przyjęcie - od razu miło
się robi:)

tusia proszona o cv


Tusia się urodziła - wbrew pozorom, nie jest to fakt bez znaczenia. Gdy
wszystkie dzieci postanawiały "kim zostaną jak dorosną", Tusia nie chciała
być gorsza i pomyślała, że nie głupio by było być "szczęśliwym człowiekiem"
i trzyma się tego postanowienia po dziś dzień.

Ściskam wszystkie łapki, duże, małe, włochate, w zielone ciapki, z
pazurkami, zaobrączkowane, czyste i te z leksza ufafrane (farbą najlepiej)
Tusia z uśmiechem





pytam bo jeszcze nic nie trawilam)


Normalnie - rysuje sie wzorek jaki ma byc widoczny na metalu - wlasnie za
pomoca takiego pisaka np. - farba musi byc odporna na kwas.
Wrzucasz toto do kwasu (lub innego zwiazku trawiacego metal) i po jakims
czasie wszystko co odsloniete sie wytrawi i zostanie tam gdzie bylo
pomalowane.  W ten sposob powstaje wypukly wzor na powierzchni metalu.  
Jak chcesz zobaczyc co mozna w ten sposob zrobic to zapraszam tutaj:
http://jadoon.republika.pl/horus.html - tam jest pokazane kilka etapow.

Mam Fabie rocznik 2006 lakier metalic.
Nie wiem jak u Was ale w moim autku jest bardzo marny lakier. Kazde
uderzenie kamyczka to odprysk lakieru do farby podkladowej. Dodatkowo
zostaja slady po ptasich odchodach - juz po 1 dniu przy takim goracu.
Lakier
latwo rysuje sie..
Nie wiem czy TTTM czy tez ja trafilem jakis trefny egzemplarz.
Jak to jest z Waszymi Fabiami?
Moze reklamowac slaba jakosc lakieru?


musisz się uspokoić tylko

- mi też się wydawało, że za kilka miesięcy po kupnie zostanie z auta jeden
odprysk,
- lakiery są faktycznie słabe, ale taka już uroda ekologii,
- to normalne, że po ptasich odchodach zostają ślady (to zależy od diety
ptaka),
- taki ślad łatwo usunąć pastą polerską (nie nadużywać),
- uwaga: nie stosuj preparatów typu antysmoła, bo zwykle ślad po smole
pozostanie a lakier po użyciu preparatu zmatowieje

jeśli chcesz zachować auto idealne, to:

- my raz na tydzień (jak zaleca instrukcja),
- nie  jeździj po drogach szutrowych,
- nie jeździj w upał (smoła),
- nie jeździj po remontowanych właśnie odcinkach (smoła, odpryski),
- wcale nie jeździj

tylko po co Ci to auto?

pozdrawiam

S.


Witam

Co polecacie jako pierwszy taniec weselny. [techno i hip-hop odpada ;-)]
Za wszystkie propozycje dziekuje :-)


Farba- "chce tu zostac" nie slyszalem lepszej. Chociaz: Anna Jantar -
"Przetanczyc z Toba chce cala noc" tez jest dobre.



cześć,
myślałem o Oddziale Zamkniętym - "Gdyby nie Ty, nie miałbym nic". Na pewno
chodzi o coś polskiego, coś po czym by się rozpłakała ze szczęścia :).
Taka piosenka, w której zakochany śpiewa o swej wybrance, albo chce jej
powiedzieć, jakie są jego uczucia do niej lub dziękuje, że to właśnie ona
przy nim jest :).


Jeden z moich kolegów na swoim weselu zaśpiewał Jolka Jolka - Budki i Nie
Płacz Ewa - Perfectu. Jednak słowa w nich nie są tak całkiem jednoznaczne,
co dla niektórych może stanowić wadę, dla innych zaletę. Moją taką ulubioną
piosenką jest Kocham Cię Jak Irlandię - Kobranocki. Kobiety to chyba wolą
piosenki w stylu np. Farby - Chcę Tu Zostać. Może jeszcze: Stachurski -
Żyłem Jak Chciałem, Krzysztof Kiljański & Kayah - Procz Ciebie Nic, Kukiz &
Borysewicz - Bo tutaj jest jak jest, Robert Gawliński - O Sobie Samym. Na
razie tyle:)

V.



| cześć,
| myślałem o Oddziale Zamkniętym - "Gdyby nie Ty, nie miałbym nic". Na
| pewno chodzi o coś polskiego, coś po czym by się rozpłakała ze
| szczęścia :). Taka piosenka, w której zakochany śpiewa o swej
| wybrance, albo chce jej powiedzieć, jakie są jego uczucia do niej lub
| dziękuje, że to właśnie ona przy nim jest :).

Jeden z moich kolegów na swoim weselu zaśpiewał Jolka Jolka - Budki i
Nie Płacz Ewa - Perfectu. Jednak słowa w nich nie są tak całkiem
jednoznaczne, co dla niektórych może stanowić wadę, dla innych zaletę.
Moją taką ulubioną piosenką jest Kocham Cię Jak Irlandię - Kobranocki.
Kobiety to chyba wolą piosenki w stylu np. Farby - Chcę Tu Zostać. Może
jeszcze: Stachurski - Żyłem Jak Chciałem, Krzysztof Kiljański & Kayah -
Procz Ciebie Nic, Kukiz & Borysewicz - Bo tutaj jest jak jest, Robert
Gawliński - O Sobie Samym. Na razie tyle:)

V.


jeszcze jak czytalem posta wyzej i nawet nie doczytalem Twojego - do
glowy wpadla mi piosenka Kobranocki :) Kocham cie jak irlandie. Moze Ci
super wyjsc, a i nawet w niektorych momentach pomaga Ci goscie, bo kto
nie zna  tego kawalka?
a moze jakis kawalek dżemu? proponuje sen o victorii - tyle, ze
zmieniasz imie victorii na imie swojej zony ^^ ugna jej sie nogi jak to
zaspiewasz... ale piosenka nie jest latwa i mozna skopac :/
a jak masz jeszcze troche czasu przed slubem to mozna i by sie nauczyc
zagrac na pianinie.


Yo yo yo yo yo ziomale yo yo yo ziomale
Bardzo chcialbym byc takim ziomalem odlotowym- skatem sk8 is gr8.
Powiedzcie mi co mam zrobic,jakies porady uwagi, jak mam mowic, jakies
wyrazenia (bo znam tylko yo i ziomal :)jakiej muzyki sluchac, kto jest
aktualnie pozerem, a kto gangsterem? jakie spodnie se kupic, czy bluza
moze byc z napisem "PEJA" ,ktora farba w spreju jest najlepsza itp...
Z gory wielkie yo zimale :)


visa gold


Niezłe jaja - ciekawe kiedy Citi w PL wypuści karty chipowe (w innych
krajach już mają). Ja tak czy inaczej KK w Millenium zamykam. Chciałem
sobie zamienić swoja MC na MC WWF ale podobno - NIE DA SIE (2 miesiące
temu jeszcze się dało). Karta mi się zeszmaciła (zeszła farba itp.) więc
chciałem dostać nowy duplikat (obrót zwalniający z opłaty dawno
wykręcony, więc bank swoje zarobił) - NIE DA SIE.

Swojego czasu miałem dobry oddział Millenium, gdzie wszystko załatwiałem
ale teraz zmieniło się 100% personelu i już nic się nie da załatwić.

Jak dla mnie bank porażka, miałem tam VG, AmEx Gold, MC (różne), a na
wiosnę pewnie nie będę miał już nic - karty nie oferują nic fajnego, do
tego obsługa jest chyba gorsza niż mLinia w mBanku.

Jak ograniczone? Bede mogl placic w sklepie za bulki?


Chipową VG, a później Aquarius bez autoryzacji chipem i PINem nie
zapłacisz praktycznie za nic.

Zresztą : najgorzej jest być świadomym i wymagającym klientem - ja po
przesiadce na Aquariusa mam różne kwiatki, które muszę wyjaśniać różnymi
reklamacjami. Gdybym wiedział, że z tym będzie tyle problemu o bym
został przy standardowym koncie. Oczywiście znam winnego całego burdelu
(pewien doradca AQ) ale co mi z tego. Innymi słowy - chyba nie ma w
Polsce dobrego banku z obsługą na poziomie :)


dlatego chcialem zobaczyc, czy tam sie cos dzieje...mam wielka nadzieje,
ze wszystko bedzie ok, co mi innego zostalo...no oprocz GRZANIA I
WIETRZENIA ;)


wilgoc ci bedzie scianami wychodzic
farba sie bedzie luszczyc, a drewniane oscieznice wypaczac
lepiej odzaluj jedna plytke w podlodze lazienki i przewierc sie przez
wylewke
moze pod spodem  masz juz jezioro
jesli tak to polecam
http://www.munters.pl/

| na to dałem unigrunt z atlasa,
Sprawdził się, dobry jest?


Ja z innych gruntów nie korzystałem, więc porównania nie mam, ale mój
zaufany majster mi go polecał i chyba dobrze polecił bo wyjątkowo mało farby
pije ściana po tym gruncie.

| potem całość na biało i potem dwukrotnie kolor
| (Kabe) -
No podobnie chcę zrobić, tzn. dać podkład. Tylko malowac chcę Duluxem -
czy jak
wezmę farbę Once, to raz pomalować wystarczy?


Dawalem kiedyś Dulux Once w mieszkaniu, raz rzeczywiście wystarczy, ale
ściana jest jakaś taka tłusta, zostają na niej plamy np. od spoconych rąk,
itp. Naprawdę, jeżeli masz możliwoś to zastosuj Kabe z mieszalnika, są tanie
w porówanniu nawet z gotowymi kolorami duluxa czy dekorala, jest olbrzymi
wybór kolorów, dobrze, a nawet bardzo dobrze kryją (co prawda malowałem dwa
razy, ale to w gruncie rzeczy nie taki problem). Panowie w salonie firmowym
wyliczają Ci ile farby zużyjesz na dana powierzchnie i tu zaskoczenie...
mnie poszło dwa razy mniej farby niż wyliczyli (przy piętrze -poźniej na
parter brałem już połowę tego co wyliczali, a i tak troche zostało) -
dziwili się trochę panowie, ze tak mi dużo zostało, ale może ma to związek z
tym, że malowałem pędzlem a nie wałkiem i dość mocno ją rozcieńczałem wodą,
żeby się dobrze rozprowadzała, a moze też z tym unigruntem i białym
podkładem. Naprawdę polecam (zresztą Kabe tez polecił mi mój majster)
pozdrawiam
czaja


Julitko ja przecież nie o półkach ...............


A o czym?
Jak sobie poobcina palce pod koniec roboty, to przynajmniej polki zostana
na pamiatke.
Pewnie bedzie tak krzyczal, ze trzeba bedzie go dobic :-)

Wojtku, nie gniewaj sie o te zarty.
Jesli nie czujesz w sobie powolania do tego, to naprawde lepiej sie wykrec
czyms gotowym.
A jesli chcesz koniecznie je robic to posluchaj rad powyzej, wybierz cos
naprawde prostego i postaraj sie tak zaplanowac robote, zeby ja maksymalnie
uproscic: gotowe elementy, jak najmniej potrzebnych narzedzi (deseczki
mozna kupic w tak roznych wymiarach, ze moze nie trzeba wcale przycinac;
albo zamiast samemu meczyc sie pilarka -  faktycznie zamowic u stolarza -
zaden wstyd, on ma po prostu lepsze narzedzia). Mozesz za to pobawic sie
kolorami - bejca lub farba.

Powodzenia
Julita




| robotnicy chca mi polozyc gladz gipsowa na stary tynk, aby ladniej toto
| wygladalo. Ja, chcac ciac koszty, chcialbym wykonac to sam, tylko teraz
| pytanie - dam rade zrobic to sam? Jak sie do tego zabrac?
| Jak rozumiem na gladz juz idzie bezposrednio farba?

Trzeba do tego troche wprawy. Dla laika jest wiec trudne. Trzeba tez
troche sily. Zwlaszcza na suficie :/
Nie bede Ci doradzal jak to zrobic, bo chyba nie dasz rady. Lepiej daj
to zrobic gipsiarzom.


ale nie ma szans tego zrobic dobrze, nawet jak to zajmie 3x wiecej czasu?
mam miesiac do przybycia mebli, w tym czasie (po pracy) moge walczyc
dowolnie (w koncu kazdy sie kiedys uczyl ;-)
ludzie, ktorzy robia u mnie remont, wycenili gipsowanie na 10zl/m kw,
co daje kwote 600pln (przedpokoj i kuchnia, reszta moze zostac), i teraz
pytanie - warto? Remont i tak wykancza mnie finansowo, wiec jezeli da
sie to zrobic (nawet wiekszym nakladem pracy, kumple zawsze pomoga :-)
to wole sprobowac.
Chyba, ze na pewno np. bede miec krzywe sciany czy gips odpadnie
za dwa miesiace - wtedy warto zlecic

Sierp


Kupiłem ostatnio farby z kolorami z mieszalnika, jednak doszedlem do
wniosku, ze odpowiadalyby mi nieco mniej zywe kolory, wiec chcialbym
"zaszarzyc" obecne (i zaoszczedzic kilkaset PLN :) zamiast kupowac nowe).


...nie jestem pewien czy to wykonalne. Jak już masz kolory intensywne to
dodawanie pigmentów niewiele da, bo wynik będzie jeszcze bardziej wyrazisty.
Może domieszaj podkład to kolory zrobią się bardziej pastelowe...tyle, że
wtedy zostanie ci farba...ale może da się nią np. obskoczyć piwnice...zawsze
to lepsze niż ją wyrzucić na śmietnik..

M.A.K.

Witam

Mam pytania:

1. czy jest mozliwe dodanie pigmentow do gotowej, wymieszanej farby?
2. czy majac symbol koloru obecnego oraz symbol koloru docelowego mozna
obliczyc ilosci pigmentow jakie trzeba dodac?
3. czy cos takiego mozna zrobic w sklepie, gdzie sprzedaje sie farby z
mieszalnika?
 (kupowalem w Castoramie, nie ma osobnych pozycji na rachunku za fabe
bazowa
i pigmenty, tylko za calosc, w Praktikerze placilem kiedys osobno za baze
i
pigmenty)

Pozdrawiam
Martin Tupper



http://www.koczewski.com.pl (w trakcie przebudowy)


| Co powinienem zrobic, zeby SKUTECZNIE zwalczyc grzyba?

Jedyną SKUTECZNĄ METODĄ pozbycia sie grzyba raz na zawsze jest skucie
tynku
do cegły wokół miejsca gdzie grzyb sie pojawił (ja zrobiłem nawet
półmetrowy
zapas, czyli wieeeeelką dziurę), solidne wyprażenie ściany (opalarką),
zamalowanie chemią przeciwgrzybiczną, a następnie zatynkowanie,
pomalowanie
chemią, zagruntowanie, pomalowanie farbą.

Grzyb to cholernie uparte g... i jak się go nie wyrwie z korzeniami to się
odrodzi - mimo malowania środkami chemicznymi.

Tomasso


 To bedzie najskuteczniejsze- kiedys projektowalem budynek w miejscu gdzie
wlasnie rozebrano stary, zagrzybiony,podpiwniczony.Kazalem rozebrac
fundament ale fachowcy zostawili fragment bo beton byl za twardy (nie
chcialo im sie?) a inwestor stwierdzil, ze przeciez nic sie nie stanie. Po
zbudowaniu nowego, tez podpiwniczonego, mimo wlasciwej izolacji i wentylacji
(normalna wilgotnosc powietrza) w miejscu gdzie zostal stary fundament
pojawil sie grzyb- na szczescie udalo sie zwalczyc chemia. Po prostu zostaly
przetrwalniki i "zainfekowaly" nowe mury.
pozdrawiam


| Wlasnie jestem na etapie kladzenia blachodachowki
| na dach pokryty deskowaniem i papa.
| Poniewaz na poddaszu mam dosc cienka warstwe wely w skosach (ok. 10cm)
| pomyslalem sobie, ze w wolne miejsca, ktore powstana po polozeniu
| stelazu na blachodachowke (laty i kontrlaty) wlaze 3cm styropianu, tak
| aby jeszcze zostal z 1cm powietrza.

| Co o tym sadzicie?

Było o łączeniu różnych materiałów ociepleniowych - odradzam.
Styropian może spowodować brak wentylacji wełny i jej zawilgocenie.


Ale teraz tez nie ma (chyba?) wentylacji welny.
Warstwy (od srodka domu):
-farba
-plyty gk
- jakas folia
- welna
- deski 2cm grube
- papa x2 (dwie warstwy)

i teraz nowe, ktore chce dolozyc

- laty i kontrlaty i pomiedzy nie 3cm styropianu
- blachodachowka

Lepiej położyć dodatkową wełnę od strony blachy, ale to wymaga pokrycia
 całości folią.


Czyli zamiast styropianu to platy welny?


Dzięki serdeczne za poradę, lecz te klasyczne sposoby są dobrze znane. Mają
jedną wadę. Malowanie ręczne jest bardzo czasochłonne i pracochłonne. Typowa
praca dla kobiet. :-))

Czyżby była tylko jedna farba taka jak Hammerite? Może jest jeszcze jakiś
inny producent.

Zresztą, Hammerite jest w puszkach 20 litrowych, co obniża cenę o około 40%
za litr.


W sierpniu zeszlego roku kupilem 5 l hameraitu za 250 zl. (2x2,5l)
To byl moj blad.
Po zimie obejrzalem dokladnie ogrodzenie.
Zaznaczam, ze przed malowaniem dokladnie zostalo oczyszczone szczotka
druciana z luznych kawalkow rdzy i odtluszczone!
Rdza przebija sie przez do cudo 3 w 1. ;-((
Tez chcialem szybko pomalowac -2 dni mi  zajelo "pedzlowanie" lecz
teraz wiem ze moglem wtedy poswiecic 2 x wiecej czasu i mialbym teraz
spokoj.
A tak musze znow oczyscic, zagruntowac i pomalowac.
Ile mi to zajmie w sumie ? ;-)))

A ile kasy wyrzucilem w bloto?
Policz sama.
pozdro




jakiś czas temu została wykonana gładź, i jak potem sie okazało fachowcy
byli od 7 boleści nie poprawili a farbę położono. w międzyczasie ściana
sie popsuła w paru miejscach i czeka mnie odmalowanie całego pokoju na
nowo, pytanie tylko co zrobić ze starą farbą?
Jest to Akrylit W Kolor Dekoralu.
Chciałbym te gładź sam doszlifować wiec miejscowo zostanie farba,
miejscowo będzie doszlifowane do samej gładzi.

Czy da sie to potem jakoś gładko równo umalować?

I co zrobić z wnękami na grzejniki?
Byc jako takie muszą bo parapety krótkie, a okno głęboko jest. Problem
jest z upchnięciem przewodów, mało które przewody dają się łamać pod
kątem 90* na odcinku 10cm (w szczególności TV sat)

Początkowo pomyślałem by wkuć w ścianę rurę fi30 i za pomocą kolanek 45*
jakoś to powyprowadzać gdyby nie bardzo cienka ściana za grzejnikiem.
Grzejnika nie da się wyżej ani niżej.


Mam zrobiony płot z betonowych kostek w środek wlany beton. Coś takiego
http://ale.gratka.pl/ogloszenie/zdjecie/1018651_2.html
Bardzo mi sie podoba struktura (w środku są łamane kamyczki) i chciałbym
żeby tak zostało. Muszę jednak to jakos zabezpieczyc przed zimą bo pije ten
beton wodę jak gąbka. Wszyscy malują to farbami (chyba lateksowymi), Ja nie
chciałbym tracić koloru i bezbarwnym czymś pomalować, tylko czym?

Drugie pytanie to czym zrobić między daszkami spoiny? Jeżeli ułożę
bezspoinowo, to i tak będą dziury pownieważ kostka nie jest dokładna. Daszki
mam 25cm wiec troche ich jest. Myślałem nad spoiną do klinkieru ale nie wiem
czy zda to egzamin :(  A moze zrobić czymkolwiek i pomalować wszystko, farbą
lateksową ale wtedy traci to urok.



Mam zrobiony płot z betonowych kostek w środek wlany beton. Coś takiegohttp://ale.gratka.pl/ogloszenie/zdjecie/1018651_2.html
Bardzo mi sie podoba struktura (w środku są łamane kamyczki) i chciałbym
żeby tak zostało. Muszę jednak to jakos zabezpieczyc przed zimą bo pije ten
beton wodę jak gąbka. Wszyscy malują to farbami (chyba lateksowymi), Ja nie
chciałbym tracić koloru i bezbarwnym czymś pomalować, tylko czym?


Są  różne impregnaty, na przykład do silikatów. Do betonu też by się
pewnie nadawały.
Piotr



Czy ktoś z grupowiczów używa takiego kociołka na drewno i czy to jest lepszy
pomysł niż kominek ?


Mamy kominek, piec gazowy 1 funkcyjny z zasobnikiem 160 litrów + piec na
paliwo stałe Buderusa. Przymierzalismy się do kominka z płaszczem wodnym
i włączenie go do c.o i c.w.u, ale zrezygnowaliśmy... Jego miejsce
zastąpił piec na paliwo stałe.

- Piec gazowy grzeje wodę na potrzeby c.o (w tym podłogówki) oraz wodę
użytkową.
- Wkład kominkowy jest zwykły, francuski, kupiony za mniej niż 2k PLN.
Rozprowadzenie ciepła do 3 pomieszczeń na poddaszu użytkowym. Turbina
nie jest konieczna - grzeje wystarczająco. Potwierdzam, że pierwsze
rozpalenie to smród palonego plastyku, farby.... Nic miłego. Układ musi
się wypalić i tyle.
Kominek jest na "dziś" i aktualne temperatury. Jak zrobi się zimniej
będzie pełnił głownie funkcję dekoracyjną i lekko wspomagał resztę.
- Piec na paliwo stałe daje ciepło na kaloryfery i wodę użytkową.
Podłogówki nie grzeje. Tak jest ponoć bezpieczniej. W piecu mozna palić
wszystkim. Nam zostalo bardzo duzo sosnowego drewna z budowy, a tym jak
wiadomo palić w kominku nie można. Piec to przyjmie, a energia
wygospodarowana z tych odpadów będzie spożytkowana na grzanie podczas
ostrej zimy. Sam kominek byłby nieprzydatny. Tutaj cieplo idzie w
grzejniki w całym domu...

Jak chcesz tanio grzać zainwestuj w mury, dach i dobre okna:-)

MARR


Nie wiem, czy post ponizej zostanie skasowany, ale sprostowanie:
Adres J&W wysle w poniedzialek :)

Pozdrawiam grupe,
milego weekendu.

StaPa

I jeszcze jedno ,co to jest MDF ,czy mógłyś mi przyblirzyć co to za
materiał?


MDF to jak HDF, tylko troche bardziej miekkie.
Adres producenta i wszelkie namiary postaram sie wyslac na liste jutro.
Musze sprawdzic na rachunku.
Z tego co wiem, nie ma ich w internecie. Firma zaskoczyla mnie slownoscia i
fachowoscia.
Najpierw przyjechal menadzer, zmierzyl, zwazyl i umowil sie na godzine (!) i
date.
Potem przychalo dwoch ludzikow i pare godzin zamontowali, zapiankowali
i dali farbe, ze jaby co, to zeby sobie pomazac.Drzwi sa robione pod wymiar
otworu(!), zeby nie bylo niespodzianek.
Co do grubosci, to sam plat ma 4 cm do tego dochodzi MDF (ok 1cm) ze strony,
ktora sobie wybierzesz, jak nie chcesz MDF, to nie musisz. Lakiery maja w
roznych
kolorach.Ja mam lakier mlotkowy, taki z faktura. Firma ma bogaty kalatog,
ale ja Ci
go nie wysle. Jest posrednik na Bartyckiej, ale nie polecam. Bardzo sie na
facecie
zawiodlem. Nie dosc, ze zwodzil mnie ponad dwa miesiace, to jeszcze do tego
zdarl ze mnie kupe szmalu za chlam (innego rodzaju) wciskajac mi zwykly kit.
(bleee :-(((
Szczerze polecam udanie sie nawet bezposrednio (tak mi powiedzieli monterzy)
do firmy (warsztat?), ktora znajduje sie w okolicy Warszawy.

StaPa
ps Jutro napisze namiary (jak nie zapomne :)


Przerabialem to samo z dekoralem, ale nie wiem czy z innymi farbami nie
byloby to samo - powstawaly wyrazne smugi.
Problemem bylo wczesniejsze przygotowanie pow. przez dewelopera - sciana
zostala przegruntowana za mocno i farba nie za bardzo chciala sie trzymac
pow.
Jesli wiec nie wiesz co bylo wczesniej robione to pozostaje pomalowanie
gesta biala i znow kolorem  na 90% powinno pomoc.
Pozdrawiam Darek

Dokładnie wiem co było wcześniej - gładz i gruntowane 2 krotnie rozwodnioną
emulsją białą.
Nie jest to wina ściany, bo na części tej ściany  (jak i pozostałych w
pokoju) jest już jasny beż duluxa, który wygląda idealnie.
Ewidentnie wina farby z tego wynika.
Pozaostaje 'zagruntowanie' i zakupienie farby innej firmy.

Pozdr.  Magda

Przerabialem to samo z dekoralem, ale nie wiem czy z innymi farbami nie
byloby to samo - powstawaly wyrazne smugi.
Problemem bylo wczesniejsze przygotowanie pow. przez dewelopera - sciana
zostala przegruntowana za mocno i farba nie za bardzo chciala sie trzymac
pow.
Jesli wiec nie wiesz co bylo wczesniej robione to pozostaje pomalowanie
gesta biala i znow kolorem  na 90% powinno pomoc.
Pozdrawiam Darek



Siporex. Wykonawca stęka że coś musi na spód dawać. Między innymi o "to
coś" się chce wypytac ;-)


Musi dokladnie oczyscic sciane z resztek kurzu, uzupelnic wieksze dziury,
zagruntowac. U mnie jest prosta sciana, w pionie na calej wysokosci (teraz
mam 2,71) odchylki od pionu rzadko sa maksymalnie 2 mm. Ale kladac gips moze
to firma spaprac wiec na to Ty i ja musimy zwracac uwage. Tak samo katy,
jesli sa rowne (u mnie sa idealne) to trzeba zwracac uwage zeby tak zostalo.
Jesli sa sciany krzywe to tynkiem musza to wyrownac. Laczenia betonu
komorkowego z nadprozami i innym materialem musza byc dodatkowo wzmocnione
siatka z wlokna. Jesli masz Terive i beda Ci robic gipsowy tynk to na
calosci tez musza dawac siatke, niektorzy nie daja i moga pojawic sie
pekniecia. Narozniki przy oknach trzeba wykonczyc listwa aluminiowa, warto
dac przy styku okna taka specjalna dylatacje. Do okna dolega gumka i nie
powstaja tam pekniecia. Niech dobrze zabezpiecza okna, parapety, gniazdka
itp. Pod plytki moga Ci zrobic tynk na ostro a pod farbe zrobic gabkowanie.
Hmm...to narazie tyle :-)



Ostatnie trzy lata - starałem się wypowiadć zawsze, kiedy taki
wątek był poruszany. Z jakiego jesteś miasta?


Z  Pucka, a dom będę wiózł aż spod Sokołowa Podlaskiego.
Bale są żywiczne, niestety licówka została pomalowana szarą olejną farbą i
to jest podstawowy problem, drugi to blacha na dachu i ją chcę zastąpić
gontem bitumicznym - z trudem dostałem zezwolenie na drewniak a strzechą to
bym chyba Urząd Miejski  naprawdę podpalił ;-)
Dom ma stanąć  w granicach miasta i w związku z tym warunki zabudowy są
jakie są.
Zastanawiam się jak najłatwiej usunąć tą przeklętą  farbę i czy dom powinien
odstać swoje po złożeniu a przed wykańczaniem wnętrza (gipsy w kuchni i
łazience a na to kafelki)
Nie marudzę więcej.
pozdr.Alex


" TUKAN " Kasprowicza 36 Warszawa - Zoliborz.
Panowie sprzedaja francuska farbe na ktorej jest naklejona data waznosci
XII
2001.
Na moja uwage stwierdzili, ze to jest nieistotne i moge nie kupowac.


Farba moze byc dobra,ale nie za te cene!!!Jezeli art.spozywcze traca date
waznosci,to w ogole nie mozna sprzedawac, a w kazdym innym
przypadku(np.ostatni egzemplarz, albo nie najnowszy model) tylko po
obnizonej cenie(i to spora obnizka).Jestem tym chamstwem tez oburzona i

tym sklepie,tylko w ten sposob mozna zmzsic personel do lepszej obslugi(albo
chca zostac bezrobotnymi?)
Pozdrowienia
Ilona
PS. Wysle gdzie sie da bo to jest chamstwo. Jaki jest adres PIHu ?

--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/



seb schrieb:

Witajcie

pisze na ta grupe poniwaz zadnej adekwatnej znalezc nie moglem a sprawa
tyczy sie obudowy od sprzetu

Mam taki fajny sprzecik ale obudowa juz bardzo zniszczona.Chcialem to troche
pomalowac ale obudowa jest plastikowa i nie wiem jaka farbe wybrac,gdzie
kupic itp,wiadomo musi to byc matowe bo to panel przedni.Lakiernik tego nie
zobi bo mu sie to nie oplaca dlatego bawie sie sam,czy ktos moze z
grupowiczow juz odnawial w ten sposob sprzet


odnawiać nie odnawiałem, ale robiłem kiedyś panel dla ustrojstwa do
pracy. Nie musiało być wysoce profesjonalne, ale miało "jakoś" wyglądać.
  Obudowa została pomalowana normalną farbą w sprayu, są też matowe. W
tym przypadku wybrałem jasno-szary (obudowa była ordynarnie biała).
Chyba była to nawet podkładowa, nie pamiętam. Do tego zrobiłem na
drukarce laserowej corelem opisy guzików na folii samoprzylepnej. Po
naklejeniu na obudowę wyciąłem skalpelem dziury na ośki i guziki i wsio
potraktowałem bezbarwnym lakierem matowym też z puszki.

Waldek


Niewiem czy ktos juz o tym pisal, ale z tego co widze to nie...

A wiec w Szczecinie na szopie kibli (Szczecin Wzgorze Hetmanskie), ktos
wpadl na genialny pomysl, aby kazdy kibel, ktory ma spreja - odmalowac..
I w ten sposob, ktory praktycznie nie wymaga duzych nakladow finansowych,
(bo potrzebne sa tylko 3 rodzaje farby, szablony do malowania oznaczen) mamy
czysciutke kible... Jezeli w miedzyczasie jakis EN57 zaplapie spreja, to nie
wyjedzie z szopy, dopoki nie zostanie odmalowany... Z biegiem czasu juz nie
bedzie trzeba malowac, bo malo ktory sprejarz bedzie chcial tracic czas i
pieniadze na robienie czegos, czego nikt nie zobaczy.

Pomysl dobry. Ciekawe czy inne ZPR-y tez na to wpadna.. Jakby nie patrzec,
to klient inaczej sie czuje, gdy widzi ze wjezdza ladny zadbany pociag...



| OK, sorry, jakoś to zdjęcie przeoczyłem.
| A wagon jest fenomenalny :)

No jak mogles ;-)


Wlasnie tez nie wiem...

A wagon nie rozni sie niczym od zwyklego Bh - ochlapali go jedynie
farba na zewnatrz...


I to jest wlasnie ten fenomen - ze komus sie chcialo tym zajac. Malowanie
szynobusu wymyslic po prostu musieli jak go zamawiali, zeby jakies mial, ale
ta bonanza nalezala (i zapewne nadal nalezy) do PKP-PR i miala juz farbe na
sobie. Mogli zostawic tak jak w przypadku SA106-004, a jednak sie postarali.
A ze wnetrze zostalo - to klasyczne bonanzowe ma swoje plusy, przynajmniej
czlowiekowi sie rury po nocach nie snia ;)


 Owszem - nalepka wisi. Tylko pytania, czy coś tak małego i
estetycznego (nie była poobdzierana) komukowiek przeszkadza ? Nie chcę się
tu wdawać w dywagacje prawne, gdyż pmk jest miejscem do innych dyskusji, ale
IMHO owa nalepka nie jest ogłoszeniem.


jedn nalepka nie czyni syfu. ale jeśli za przykładem tej jednej nalepki
pójdą inni to syf już będzie.

inna sprawa że to gdzie taka nalepka zostanie wlepiona to zależy już
tylko od wlepiacza. imho instytut nie może nikomu nakazać lub zakazać
naklejanie gdziekolwiek nalepek które rozdaje. co prawda można
zasugerować potencjalnym wlepiaczom że oblepianie np przystanków nie
jest dobre, ale z drugiej strony - jak inaczej dotrzeć do ludzi? (przy
założeniu tego zamego nakładu finansowego na akcję). poza tym to mógł to
wlepić ktoś od "zielonych", tak więc wcale nie jestem taki pewien czy to
aby na pewno wina instytutu

a winienie IRiPK za tą wlepkę przypomina oskarżanie wytwórni farb o to
że pociągi są posprejowane



pytanie techniczne: a jak mozna go oczyscic bez pomalowania potem? nie zebym
sie czepial, tylko cos mi sie wierzyc nie chce...
to chyba jakis miszmasz pod tymi "oczyszczonymi" sprejami zostanie.


Dlaczego? Jesli farba byla dobej jakosci (i nie rozcienczana ;) to
powloka powinna byc ok.


Witam

    Pare dni temu udałem się na lubelską szopę by sie troche rozejrzec. Nie
bede sie chwalil co zobaczylem, zeby siebie i Szanownych Czytajacych nie
denerwowac. Nie powiem nic o nowym wspanialym malowaniu naszej Pt47-157. Nie
bede opisywal jak to upaćkano cały kocioł na czarny błysk. Nie będę też
mówił, że tender został oliwkowy. Nie zwrócę też uwagi na fakt, że
wiatrownicę i kabinę pomazano jakimiś ciemnozielonymi, prawie czarnymi
zlewkami farby. Nie rzuciło mi się wcale w oczy to, że czołownica tylko do
połowy została odmalowana na czerwono, od strony peronów.
    Wreszcie nie powiem Wam, że parowóz ów został odmalowany tylko jednej
stronie, widocznej z peronów. Druga strona pozostała w stanie pierwotnym -
poza kotłem wyglądającym jakby ktoś go lepikiem osmarkał.
    Nie... nie będę się denerwował i nie będę patrzył na ten zniszczony
parowóz.

    Jednakowoż , w tym miejscu zaapeluję do osób odpowiedzialnych za
odmalowanie Pt47-157. Panowie! Skoro NIEC CHCIAŁO Wam się odmalować tego
parowozu jak należy - skontaktujcie się z lubelskimi MK. Ci zrobią to za
darmo i z większą dokładnością i zapałem niż etatowi pracownicy PKP.

    Ale co ja sie przejmuje - nie będę się denerwował, bo to szkodzi na
serce...

Pozdrawiam



No panowie, a było mało ludzi do pracy w Rogowie i teraz sa efekty. Nie
chciałbym sie wypowiadac w imieniu FPKW ale przydałoby się, żeby ludziska
przyjechały tam do społecznych patroli. My już sie wstępnie umówiliśmy. Do
wykorzystania jest duża drezyna motorowa. Trzeba pojeździć, posprawdzać,
podokręcac to co zostało. Przynajmniej raz na tydzień, żeby było widać, że
coś tam jeździ i ktoś tego pilnuje.


Chwała Wam za to Koledzy!
Jakby jeszcze ktoś miał agregat spalinowy i/lub małą przenośną spawarkę i
mógłby z tymi urzadzeniami przyjechać do Rogowa na jakiś czas, to może
możnaby było zatrzymac choć kradzierze podkładek, bo na terrorystów z
palnikiem to tylko chyba agenci ochrony z karabinem maszynowym tylko.

Pozatym z samochodu należy poznakować szyny farbą i szablonem za
rozkradzionym odcinkiem. Nie wiem na ile to coś da, ale trzeba próbować.

Jeśli ktoś może przyjechać, to zawsze będzie mile widziany, dobrze żeby ktoś
kto może, przyjeżdżał w tygodniu. Należy się tylko umówić, majl i telefon
jest na stronie Fundacji.

Pozdrawiam
Piottr
P.S.
Następna jazda pociągów jest w długi majowy weekend. Jak ktoś chce to może
przyjechać na pociąg o 11:00 a potem zabrać sie na drezynę.



"Pomnik Romana Dmowskiego na pl. Na Rozdrożu w Warszawie, który wczoraj
oficjalnie odsłonięto został w nocy pomalowany różową farbą."

Dlaczego akurat różową?!


Chcieli go zmienić w różowego flaminga ;)

Pzdr,


Dzien dobry

Moj problem jest nastepujacy :
bylem sprawca kolizji drogowej, uszkodzenie
jakiego doznal poszkodowany bylo tylko niewielkie
otarcie lewego kanta tylnego zderzaka.
W moim samochodzie wystarczylo zmyc
farbe rozpuszczalinikiem i wszystko bylo ok.
Jednak Poszkodowany poniosl pewne straty,
zwrocil sie do swojego Ubezpieczyciela
o zwrot kosztow naprawy.
Ten wycenil szkode na 370,98 zl. a zwraca
kwote od 380 zl.
Rozumieja Panstwo ze Poszkodowany pieniedzy
nie otrzymal. Z rozmowy z Ubezpieczycielem
Poszkodowanego dowiedzialem sie ze Poszkodowany
nie przedstawil zadnych rachunkow z naprawy
(gdyby te osiagnely kwote 380 zostalaby ona wyplacona)
Opisuje te sprawe dlatego ze dzis otrzymalem listem
poleconym od Poszkodowanego :
- wycene uszkodzen w aucie Poszkodowanego wykonana
   przez jego Ubezpieczyciela
- oswiadczenie Ubezpieczyciela ze nie wyplaci pieniedzy
- list od Poszkodowanego ze powinienm mu zwrocic
  370,98 zl. bo nie chce tego zrobic jego Ubezpieczyciel
  i .. uwaga + 5 zlotych za list polecony,
jesli nie, skieruje sprawe na droge postepowania cywilnego,
co cytuje : "... narazi Pana na dodatkowe koszty administracyjne
i egzekucyjne ..."
i tu moje pytanie czy Poszkodowany ma jakies podstawy
by tak uczynic ? Dodam, ze nie po to place AC i OC
zeby placic z wlasznej kieszeni za te naprawe.

dziekuje za odpowiedzi
i przepraszam ze takie dlugie
Przemek Pietrzak


Szkoda, że nikt nie zadał pytania jakie szynobusy w końcu zostaną
zakupione
(ja niestety zapomniałem o terminie czata). No ta lepperowska retoryka
Rumcajsa...
Pozdr.


Ja chciałem się o szynobusy pytać, ale zaspałem! (spałem jak miś mam remont
i zapach farby olejnej działa jak narkotyk)

W wojsku chyba ktoś kiedyś malował trawe ?


--------------------------------------
Melduję posłusznie, że trawy nie malowałem ale śnieg grabiłem. To co z
placu apelowego zostało zgarnięte szuflami na boki, trzeba było grabiami
wyrównać. Uzasadnienie: śnieg na pryzmie na wiosnę wolniej topnieje i w
takim miejscu trawa potem nie chce rosnąć i się robi klepisko a nie
trawnik.

A co do mycia - to tak jak z malowaniem - można ścianę psiknąć agregatem
raz dwa i skasować forsę za "dzieło" nie martwiąc się, że farba zaraz
odpadnie a można solidnie wałkiem albo pędzlem. Przy spółkomanii panującej
na PKP podejrzewam, że zawarto jakąś umowę o dzieło czyli umycie loków z
firmą wujka i cioci dyrektora, określając ich liczbę i czas ale nie
określając, jaka metodą mają być myte ...

SmAs


| A może pasażerów też przebierać w stroje z epoki?

Przeprasza, ale to juz jest demagogia...

| Przeznaczeniem tego składu jest zapoznawanie rzeszy turystów z urokiem
kolei
| wąskotorowej, co spełnia znakomicie, brudząc pasażerów z letniaka ;-)

Tak i brankardy musza byc jako wagony hamulcowo-ochronne, poniewaz pociag
jedzie bez hamulca zespolonego.

| A Wls nie jest zabytkiem w rozumieniu prawa, ale nie jest czymś
powszechnie
| spotykanym na torach. Dlatego podobnie jak zabytki powinien być
chroniony
| przed opapraniem żółtą farbą.
|
| Czy EP05 też powiniem być chroniony?
Oczywiscie ze tak. Ile zostalo jeszcze EP05 ?

| BTW, Popielowóz też będzie pomalowany na żółto (w końcu nie jest
zabytkiem,
| to produkcja całkiem świeża)???
|
| Mam nadzieję, że nie. Chociaż czrno-żółte parowozy (gdzie one były?)
wyglądają
| też nieźle.

Bardzo podoba mi sie pomysl pomalowania hybrydy na zolto ;-) Moze jeszcze w
pomaranczowe laty a'la malowanie maskujace.... W koncu parowoz ten zatracil
juz charakter zabytku. I w zwiazku z tym moze byc pomalowany jak kto chce.
Nawet w rozowe sloniki, jesli tylko tak sie jego wlascicielowi, ktorym jest,
nie zapominajmy, Muzeum Gornictwa Weglowego w Zabrzu, spodoba....

Pozdrawiam
Piottr



Maciek 'Babcia' popelnil byl nastepujacy tekst:

[...]

: W Urzedzie Patentowym zostala zarejestrowana nazwa "paintball" i NASK
: wypowiada domeny dotychczasowym
: wlascicielom (www.paintball.com.pl i www.paintball.pl)

Pomijajac skandal zwiazany z UP,
to przeciez nie mozna wypowiedziec domeny
zarejestrowanej wczesniej.
Co innego gdyby nazwa byla juz zastrzezona i ktos
inny chcialby ja zarejestrowac jako domene.
Ale wstecz?


A pytanko: co z gazeta wyborcza i domena gazeta ???!!!
Jednym wolno drugim nie ?!
Wlasciwie rzecz biorac to ja sobie moge pojsc do "Urzedu" i
zalatwic zastrzezenie nazwy "Superfighter" albo "supercarrier"...
Tez beda jaja...

O przepraszam, NASK wszystko moze :-((((

: a tak w ogóle to dotyczy chyba nas wszystkich. Co teraz? Zamieniamy
: Mistrzostwa Polski w Paintballu
: na Mistrzostwa Polski w Strzelaniu z Kulek z Farbą?

Oczywiscie!
Nie slyszales o ustawie o ochronie jezyka polskiego ???


Ktos za ta ustawe powinien odpowiedziec glowa...

MC


Ken4/nic...


xxxxx


| Maciek 'Babcia' popelnil byl nastepujacy tekst:

| [...]

| : W Urzedzie Patentowym zostala zarejestrowana nazwa "paintball" i NASK
| : wypowiada domeny dotychczasowym
| : wlascicielom (www.paintball.com.pl i www.paintball.pl)

| Pomijajac skandal zwiazany z UP,
| to przeciez nie mozna wypowiedziec domeny
| zarejestrowanej wczesniej.
| Co innego gdyby nazwa byla juz zastrzezona i ktos
| inny chcialby ja zarejestrowac jako domene.
| Ale wstecz?

A pytanko: co z gazeta wyborcza i domena gazeta ???!!!
Jednym wolno drugim nie ?!
Wlasciwie rzecz biorac to ja sobie moge pojsc do "Urzedu" i
zalatwic zastrzezenie nazwy "Superfighter" albo "supercarrier"...
Tez beda jaja...

| O przepraszam, NASK wszystko moze :-((((

| : a tak w ogóle to dotyczy chyba nas wszystkich. Co teraz? Zamieniamy
| : Mistrzostwa Polski w Paintballu
| : na Mistrzostwa Polski w Strzelaniu z Kulek z Farbą?

| Oczywiscie!
| Nie slyszales o ustawie o ochronie jezyka polskiego ???

Ktos za ta ustawe powinien odpowiedziec glowa...

| MC

Ken4/nic...


aaaa to co innego. Sa wiatrowki i wiatrowki... Bede musial kupic w koncu
ten
magazyn "AirGunner", tam sa "wiatrowki", z ktorymi mozna polowac na
jelenie.
musze to zobaczyc, ale szmata kosztuje ~35pln...


Polecam, dobra gazetka.

| Sadze ze ten test z ubraniami przy uzyciu mojej wiatrowki moglby
| sie skonczyc mniej szczesliwie, jednak jesli chcesz sprobowac na
| ochotnika... ;)

mysle, ze z takim czyms to bym wiedzial od poczatku, zeby do kur nie
strzelac...
Robiles moze test z rzedem puszek po napojach?  Z tej mojej normalnej
przebilem 3,5 puszki (w  4tej zostalo)
Aha, jak strzelalem w dno puszki to srut trafil w taki "kant" -
najmocniejsze miejsce i sie odbil i dostalem w morde. nic przyjemnego.


Kiedys robilem testy przebijalnosci, to zwyklym srutem olowianym przebija:
ponad 8 puszek (wiecej nie mialem)
trzy butelki plastikowe po napojach, przebija jedna butelke na wylot z 70m
butelke plastikowa 1,5l pelna wody
garnki aluminiowe
garnki stalowe (srutem stalowym)
hdd 850MB, przebil obudowe i wszystkie trzy talerze (srut stalowy),
wlasciciel dysku sam do niego strzelil bedac swiecie przekonany ze nic sie
nie stanie
ksiazki po 400 stron
puszki po konserwach, dezodorant z 50m, puszka po farbie.
itd, itd.

Hunter 440 to gladkolufowy sprzet? Bez pozwolenia? Genialne przepisy...
w sumie to tym mozna zabic czlowieka...


Teraz jest tez GL, ale ja mam gwint. Polecam, znakomity karabinek w
rozsadnej cenie.

Pozdro

Piotrek



Taaaaak, na remont dróg czy ścieżki rowerowe kasy nie ma, ale na stawianie
pomników różnorakim zaprzańcom, których miejsce jest na śmietniku historii,
pieniążki muszą się znaleźć.


Bez odniesien do LPR:
1. Ładny pomnik we właściwym miejscu nie przeszkadza żadnemu miastu.

2. Dmowskiemu pomnik należy się choćby za to:
- że po I wojnie światowej siedział w Paryżu i załatwił nam stosunki
dyplomatyczne z państwami Ententy. Bo te przez jakiś czas nie chciały
zaakceptować rządów Piłsudskiego (wcześniej współpracownika
austriackiego, wypuszczonego dobrowolnie przez Niemców).
- że (mimo różnicy zdań z Piłsudskim) reprezentował Polskę na kongresie
wersalskim, gdzie uzyskał dla Polski tyle ile się dało.

3. Dmowski 5 lat temu został upamiętniony przez uchwałę Sejmu, "za"
głosowali praktycznie wszyscy:
http://romandmowski.republika.pl/dmowuchw.htm

4. 200 tysięcy to nie są duże pieniadze dla miasta. Większe sumy wędrują
do prywatnych kieszeni (vide Warszawianka).

Jeśli be bałwany postawią pomnik temu ciemnemu nacjonaliście, to chyba sam
wybrudzę do farbą, abo opłacę ludzi, co go nocą potną i wywiozą na złom.
Tam miejsce Dmowskiego i LPRu.  Trzeba się jednoczyć w walce z tą ciemną,
wsteczniacką, klerykalno-nacjonalistyczną zarazą.


NTG?

pzdr
r.


Witam,

ponieważ nikt nie puścił farby, ze szczególnym uwzględnieniem grupowych
speców od KM, pozwalam sobie ja.
Otóż , co by przyoszczędzić sobie pisania, cytuję za stroną z fotkami:
-----------------
http://www.michal.pawlik.com/solaris.html
14 maja 2005 około godziny 22:00 czasu Warszawskiego
Autobus Solaris przecinajacy Aleje Ujazdowskie ulica Piekna,
majac zielone swiatlo, zostal uderzony przez
samochod osobowy marki Toyota
nadjezdzajacy z duza predkoscia od strony Placu Na Rozdrozu.

Kierowca (na ostatnim zdjeciu) Solarisa wykazal sie
niezwykla sprawnoscia i profesjonalizmem zawodowym

W sytuacji krytycznej przejechal pomiedzy slupami
oswietlenia i sygnalizacji swietlnej
a autobus zatrzymal na terenie Ambasady Szwajcarii

W tem wielce niebezpiecznym zdarzeniu, mimo kilku osob rannych
zwyciezyla perfekcja warszawskiego kierowcy
i polska konstrukcja autobusu, ktory pokonal kute ogrodzenie ambasady i
murek.
--------------------------

Tekst jest bez pliterek, za co przepraszam, ale już mi się nie chciało po
nocy konwertować.
A teraz to jadę na wycieczkę Ogórkiem do Modlina

http://www.michal.pawlik.com/solaris.html



Dziś w ramach prezentacji taboru w Białymstoku została wystawiona do
oglądania EP07-344 (ZT Białystok). Lokomotywa przechodzi właśnie NR w
macierzystej szopie no i dostała nowe malowanie. Zdjęcie:
http://members.lycos.co.uk/andyeu2/ep07-344.jpg
408 jest odstawiona ze względu na przebieg.


Dlaczego 408 wygląda przy tej 344 jak kupa? Malują gównianą farbą, a może
nie chce im się umyć raz na jakiś czas? Zielone lokomotywy chyba jednak nie
stają się aż tak paskudne w miarę upływu czasu od naprawy...



| Dziś w ramach prezentacji taboru w Białymstoku została wystawiona do
| oglądania EP07-344 (ZT Białystok). Lokomotywa przechodzi właśnie NR w
| macierzystej szopie no i dostała nowe malowanie. Zdjęcie:
| http://members.lycos.co.uk/andyeu2/ep07-344.jpg
| 408 jest odstawiona ze względu na przebieg.

Dlaczego 408 wygląda przy tej 344 jak kupa? Malują gównianą farbą, a może
nie chce im się umyć raz na jakiś czas? Zielone lokomotywy chyba jednak nie
stają się aż tak paskudne w miarę upływu czasu od naprawy...

--
pozdrawiam
Eli z Elbląga


Z czerwonego zrobiła się brązowa... może jak pójedzie (kiedyś) na rewizje to
pomalują ją od nowa.


Nie o to chodzi.
W rzeczonym punkcie chciano podjąć sie lutowania, ale zeszłaby w
miejscu lutowania granatowa farba.
Wprawdzie poradzono, żeby to miejsce zamalowywać sobie systematycznie
granatowym flamastrem, ale ta porada nie należy chyba do
najmądzrzejszych. :)


A jak sobie wyobrażasz lutowanie, żeby nie zeszła Ci w tym miejscu farba???
Ja lutowałem u optyka na rogu Hallera i Grabiszyńskiej. Jest tam duży biały
dom handlowy. Wejście do optyka znajduje się z drugiej strony budynku.
Zrobił mi tak, że wcale nie widać, że były lutowane, ale oprawki miałem
czarne
i w miejscu lutu zostały pomalowane przez optyka jakąś farbą.
Robert


| 3. co chesz malować?

Cały samochód, poloneza. Praktycznie cały jest już przygotowany i
pryśnięty podkładem - chciałem zostać przy oryginalnym kolorze bo mi się
podoba ale jak mam płacić za mieszanie kolorów to bym już wybrał coś
ładniejszego zwłaszcza że cena będzie podobna.


jaki to kolor to cos poradzimy w farbach akrylowych, w których nie wyjdzie
Cię drożej za całość a jakość będzie wielokrotnie lepsza... podaj nazwę
koloru

WojtekPL


czy emulsyjna) lepiej sie do tego nadaje i jak wyglada ich oddzialywanie na
nasze zdrowie;
pomieszczenia przeznaczone na staly pobyt ludzi; jezeli moglbys mi podac


prosta definicje (np. jakie
dodatki chemiczne sa stosowane do produkcji) i ile z nich to trucizny
(lotne?) - bylbym
Ci bardzo, bardzo wdzieczny!

Pozdrowienia!
Michal Uchwat


Witaj
farby akrylowe są jak najbardziej w porządku
są wodorozcieńczalne, nie mają lub prawie nie mają rozpuszczalników i monomerów
resztkowych (tzn. tych które nie zostały spolimeryzowane) do domu jak
najbardziej się nadaje powiedz jeszcze co to za farba i czy chcesz malować na
biało czy kolor do ci coś doradze bo rózne są przypadłości np system kolorów w
akrotixach jest beznadziejny - nie pokrywa kartongipsów lepiej dopłacić do
Duluxa

Pozdrawiam Ant



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


| Ale krety do udrazniania rur to przeciez tez soda ?!?

tak ale kaustyczna a nie weglan sodu :P


I roztwór NaOH powinien zadziałać. Pamiętam, że za jego pomocą zrobiłem
plamę na kamiennym parapecie malowanym farbą olejną.
Nie obawiałbym się samego NaOH - po użyciu, jeśli zostawić na powietrzu na
kilkanaście godzin, zostanie zneutralizowany przez CO2 z powietrza.
Ale nie chciałbym zjeść tego co się odlepi :) farba może zawierać ołów.

Pozdrawiam
Artur Gołdyn



Spieprzony folder to nie tylko strata tych 800 zł, ale i czasu,
kosztów wysyłki do klientów, nerwów itp.
A co najważniejsze, trudno się pochwalić firmowymi materiałami, które
wyglądają jak wyjęte z (...). W końcu to "wizytówka firmy".


nic dodać - nic ująć. Nazwijmy to "filozofią firmy". Kto chce - niech się
puszcza za 800. Kto może, niech ma deczko satysfakcji finansowej również.
Miałem tu pod bokiem taką firmę, która zadziałała na ryneczek jak czarna
dziura. Wessała wszystkie zlecania. Zdziwko było ogólne, bo z cennika
wynikało, że faceci nie jedzą, nie piją, ani życia nie używają. Nie mówiąc
już o tym, że ani papier ani chociażby farby potrzebne specjalnie im nie
były. Poważnie to wyglądało. Czterech zawzietych zawodników przy czterech
poważnych maszynach. Blady strach padł na nas, bo już się wydawało, że to
germański kapitał chce nas wziąć na przetrzymanie. Powalczyli ze trzy
miesiące.
Więc jak mi ktoś mówi, że wytłucze produkcję za 800 i jeszcze mu zostanie,
to mówię mu: ciągnij bracie jak długo dasz radę - takiej konkurencji
potrzebuję :)

Jurek


To w jaki sposób przekonwerteruje fotke do cmyka wpłynie na to jak
zostanie
wydrukowana więc to to samo. Zazwyczaj już 80% czarnego (na maszynie ktora
przyjmuje max farby 300%) drukuje sie jak jednolicie czarny.Zbuduj cienie
np
z 95,86,80,65(jesli maszyna przyjmie 315% farby).


Ale Ty mi nie tłumacz tu kolego rzeczy oczywistych bo zapomniałeś podać na
wstępie sporo informacji rzucając tekst o nasyceniu czernią bez odniesienia
na czym w jakich warunkach i czego. Stąd moje pytania pomocnicze bo wierzyć
mi się nie chciało, że maszyna nie przenosi rastra 80-100%. Dopiero teraz
uściśliłeś, że sprawa tyczy się "fotki" a raczej jej sepracji.

Swoją drogą i tak mam wrażenie, ze niskie jak dla kredy nasycenie (300%)
wynika z jej niskiej jakości a nie wyłącznie z włąściwości maszyny.

JK


witam, i do rzeczy:
mam dwie bitmapy monotone w potoshopie. kazda z nich zrobiona jednym
kolorem
pantone. teraz chcialbym je przeniesc do corela bo tam juz czekaja krzywe
w
tychze kolorach i w corelu to rozseparowac. bitmapy sa zapisane jako *.psd
i
przy probie importu do corela na podgladzie jest jeszcze kolorowe (chociaz
przypuszczam ze to pewnie jakas miniatura zapisana w tymze pliku) w kazdym
razie na kartke wskakuje to jako grayscale. nie wiecie przypadkiem jak
moglbym przeniesc te obrazki, moze jakis inny format ? na wszelki wypadek
to
corel 11.


jak juz wskoczy do corela jako greyscale, z menu wybierasz
bitmapmodeduotone

domyslnie jako typ masz wybrany monotone, wiec w dialogu nizej wybierasz
pantona, ok i jazda.

tylko jedna uwaga, lepiej z photoshopa nie zapisuj bitmapy jako monotone,
tylko zapisz jako gryscale w postaci przed konwersja do monotone, tak, zeby
byl pelen zakres tonow (pelne krycie pantonem = calkowita czern).

w przeciwnym razie, monotone z fotoszopa zostanie przetworzony na greyscale
i to, co mialo byc pelnym kryciem farby bedzie mialo wartosc szarosci a nie
pelna czern. mozna to wyrgulowac krzywa przy konwersji do monotone w corelu,
ale po co sie meczyc.

mam nadzieje, ze jasno sie wyrazilem


w przeciwnym razie, monotone z fotoszopa zostanie przetworzony na
greyscale
i to, co mialo byc pelnym kryciem farby bedzie mialo wartosc szarosci a
nie
pelna czern. mozna to wyrgulowac krzywa przy konwersji do monotone w
corelu,
ale po co sie meczyc.

mam nadzieje, ze jasno sie wyrazilem


wyraziles sie zajebiscie jasno. wszystko juz mam tak jak chce. 10e2 krotne
dzieki. na koniec tylko tak dla wyjasnienia. zrobilem taki eksperyment. na
moim monotonie w ps dodalem kwadracik kryty 100% tym pantonem. zapisalem to
i zaimportowalem do corela i kwadracik byl 100% czarny. on tego monotona
podczas importu nie konwertuje na greyskala (obnizajac jeszcze raz poziom
wypelnienia) tylko bierze te poziomy co sa a jedynie podstawia czarny
zamiast pantona, chyba. nie jest to az tak istotne bo przez te kilka godzin
zmienila mi sie troche koncepcja i chyba zaczne przy tym grzebac od nowa
omijajac juz konwersje na monotone w ps tak jak radziles.

pozdrawiam, radek



Witam,
Chcę się zorientować w drukarniach, które stosują wyrafinowane metody
druku. Podoba mi się efekt "wypukłej farby", wytłaczanie itp.
Docelowo miałyby być to wizytówki.
Czy ktoś w Polsce robi coś takiego?
http://www.boelling.com/siegelmarkendruck.php
http://www.hannovera-gmbh.de/farbe.html (niestety małe przykłady)


nie wiem czy to odpowiedni przykład, ale pewnie zależy to
od tego jak się wykorzysta ich możliwości, przykłady świadczą o tym że
potrafią się "przyłożyć"
http://www.imexgraf.pl/wizytowki.htm

co do druku wypukłego -jest w Bielsku (vis-a-vis dawnego kina Apollo)
firma która wykonuje "wizytówki" metodą riso, ksero. Efekt wypukłości
wykonują
pokrywając powierzchnię specjalnym proszkiem który przyjmują wyłącznie
miejsca zadrukowane
(pokryte wcześniej tonerem) Po czym arkusze w ten sposób preparowane
poddawane są działaniu temperatury, Toner z proszkiem puchnie i efekt
gotowy. Nie jestem pewien szczegółów, ale co do zasady działąnia chyba się
nie mylę. Tyle że efekt końcowy, choć pomysłowy według mnie nie zasługuje na
miano druku wypukłego (dla mnie zarezerwowane dla czegoś  szlachetniejszego)
i został określony dość pejoratywnie "efektem puchnącej farby". I jak sądzę,
nie przypadnie Ci do gustu.

strona http://www.hannovera-gmbh.de/farbe.html
jakoś nie chce mi się otworzyć... a pewnie ciekawe rzeczy robią
A linki pewnie z Novum online?


Pierwszy raz mi się zdarzyła fotka czarnobiała do wsadzenia w InDesign i
chciałem się upewnić. Mogę zostawić ją w cmyk, czy może zamienić na
grayscale.
Pozdrawiam
Paweł


Czasami to co wygląda na czarno białe separuje sie na 4 kolory (szarość w
CMYK-u możesz osiągnąć mieszając mniej więcej po równo wszystkiego).
Chyba ze jesteś pewien ze ta w CMYK-u ma po zero w CMY.
Na Twoim miejscu skonwertowałbym ją na grayscalę i po sprawie, masz pewność
że zostanie wydrukowana z jednej farby.

Piotr



Dużo pytań, ale spróbuję.

Czy ktoś może podzielić się ze mną doświadczeniem w przygotowywaniu
materiałów do sepii?
Otóż, dostałem wytyczne panton 1575 (lub jaśniejszy) black (złamany ciut
brązem)
Czy to znaczy, że czarny będzie specjalnie przygotowany. Jaki czarny
wykorzystać. W jaki sposób można zrobić próbę koloru dla sepii?


Stosuj duocolor, anie multichannel. Wybierasz wybrany kolor Pantonu oraz
czerń (też do wyboru). Dalej pracujesz na krzywych. Jeśli masz dobrze
skalibrowany monitor, powinieneś ufać w rezultat. PRóby nie zrobisz, chyba
że mały nakład na rozkręceniu maszyny. Jeśli przy tym jesteś, to drukarz
zawsze może coś dokręcić lub odkręcić. Lub np. przyciemnić farbę (ale to
trochę partyzanckie).

Część materiału to obrazy o charakterze kreski. Zeskanowane zostały w
trybie
grayscale ale jaki będzie efekt sepii dla tych obrazów kreskowych, wprawdze
w trybie grayscale ale...?


Jeśli nie chcesz smoły w kresce, to w trybie grayscale owe miejsca osłab do
np. 70%. Dalej zależy, jak ustawisz krzywe w duocolorze.

Maciej

Pochwal się później wynikami.


Świnka Rebelia pójdzie pod nóż?
http://www.vege.pl/str.php?dz=68&id=600

Pamiętacie świnkę Rebelię, którą rolnicy (na czele z Marianem
Zagórnym) przynieśli we Wrocławiu do Urzędu Wojewódzkiego? Wymalowali
farbą, spętali nogi... a wszystko w ramach protestu przeciwko
wojewodzie. Po całym zajściu trafiła do schroniska, a następnie do
ZOO. Teraz ZOO chce ją oddać do chlewni, a stamtąd za jakiś czas ma
iść do uboju. Mimo, że intencją schroniska było uratowanie jej życia.
Nie pozwólmy na to!      

W kwietniu informowaliśmy, że "Świnka Rebelia trafi do wrocławskiego
ZOO" (wydarzenia, 2003-04-06:
http://www.vege.pl/str.php?dz=68&id=259). Tu mieszkała w zagrodzie,
gdzie ze zwierzętami mogły bawić się dzieci. Wszystko było dobrze,
dopóki z 20 kilogramów Rebelia nie urosła do około 100 kg. Teraz,
według słów Antoniego Gucwińskiego, Rebelia "jest za duża, żeby zostać
w zoo i dlatego oddamy ją w dobre ręce jednego z naszych dostawców
[...] Hodowcy posłuży jako reproduktor, a potem trafi do ubojni".
Informuje o tym "Słowo Polskie" w artykule "Ród Rebelii nie zginie -
świnia podarowana wojewodzie trafi do chlewni" (01.08.2003).

Jeśli sprzeciwiasz się oddaniu Rebelii do ubojni, napisz do
Wrocławskiego Ogrodu Zoologicznego i poinformuj ich o tym. List można
wysłać ze strony:
http://www.zoo.wroclaw.pl/interaktywne/kontakt.html

"Nie wiadomo natomiast co będzie z organizatorem rolniczego protestu,
Marianem Zagórnym. Policja przedstawiła mu zarzut zakłócenia porządku
i znęcania się nad zwierzęciem. Postępowanie ma się zakończyć za
miesiąc. Wtedy zostanie podjęta decyzja czy złożyć wniosek o
aresztowanie Zagórnego." - dodaje "Słowo Polskie".    

pozdr, pat


Trzeba. Wiele osob na tym zrobilo i to duzo.
Jeszcze wiecej osob stracilo. Ale nei jest prawda ze zarobic sie nei da -
jeden na 100 czy 1000 osob na pewno zarobi :)

Pozdrawiam, Leh.


Czyli to tak jak w Lotto. 1 na tysiac pewnie tez zarobi 100,-
Moze jeden na milion zarobi milion.
A jaka jest szansa, ze to bedziesz wlasnie Ty ?   No wlasnie oto jest
pytanie. Z rachunku prawdopodobienstwa wynika,  ze 1:1.000.000.
Ci co werbuja mowia, ze kazdy moze zostac biznesmenem !
Ho Ho, kto o tym nie myslal i nie marzyl
Tylko dlaczego Ci ktorzy chca byc naprawde biznesmenami  koncza bardzo
specjalistyczne, kosztowne i wieloletnie studia. Na ktore trudno sie dostac
?
Znam jednego wyznawce Amwaya. Zaczynal z zapalem 10 lat temu. Z
wyksztalcenia jest malarzem pokojowym !!!. Oczywiscie tez chcial byc
biznesmenem. A czemu nie - kazdy moze zostac w Amway "byznesmanem". Zalozyl
sobie taki duzy, zloty sygnet, ktorym swiecil po oczach, zeby wygladac na
czlowieka sukcesu. Chodzil, prezentowal  i naklanial. Jak sie ktos czepial
"glupimi" pytaniami, czy byl za dociekliwy to go zganil. Jak mozna nie
wierzyc w sukces i rozwoj swojej osobowosci ! A faktem jest, ze przez te 10
lat zarabial na malowaniu i tapetowaniu a na Amway tracil pieniadze i czas.
Takie jego hobby. Inni traca na znaczki pocztowe a on na bycie
"byznesmanem". Jego rodzina kreslila male koleczko na czole i twierdzila, ze
to te swinstwa z farb, ktorymi maluje  trzepia go po mozgu. On sie obraza. Z
jego dawnych przyjaciol malo sie kto utrzymal. Jak nie chcial byc downline
to byl glupi. Na mnie tez sie obrazil. W mysl zasady - "Kto nie jest z nami,
ten przeciwko nam". Jego slynna wypowiedz z przed 10 lat ktora zapamietalem
"- Za kilka lat na Wegrzech juz nie bedzie zadnych sklepow. Nie beda
potrzebne bo wszystko bedzie mozna kupic przez Amway".

Pozdrawim

Manior


Przeglądałem archiwum i nie widziałem tego dawno.
---

Fakty o dzieciach:

Kiedy polejesz klaczki kurzu lakierem do wlosow, a potem bedziesz po
nich jeździc na wrotkach, moga sie zapalic.

Głos czteroletniego dziecka jest donosniejszy niz glosy ok. 100
doroslych w zatloczonej restauracji.

"Idę sie pobawic" i "piecyk mikrofalowy" nigdy nie powinny byc uzyte w
jednym zdaniu.

Jezeli zaczepisz psia smycz o wiatrak na suficie, silnik nie bedzie
mial sily obrocic 30-kilogramowego dziecka ubranego w psie szelki i
ubranko SuperMan'a.

Jednak jest wystarczajaco silny, aby ta sama smycza zedrzec farbe ze
wszystkich 4 scian w pokoju 3,5x3,5 m.

Pilki tenisowe zostawiaja slady na suficie.

Nie powinienes podrzucac pilek tenisowych, kiedy wiatrak na suficie
jest wlaczony.

Kiedy uzywasz wiatraka na suficie jako rakiety tenisowej, musisz
podrzucic pilke kilka razy, zanim zostanie odbita.

Skrzydlo wiatraka moze odbic pilke bardzo mocno.

Szyba w oknie (nawet potrojnym) nie zatrzymuje pilki uderzonej
skrzydlem wiatraka.

Plyn hamulcowy z Cloroxem powoduje powstawanie duzych ilosci dymu.

Szescioletnie dziecko potrafi rozpalic ogien nawet kamieniem, chociaz
36-letni mezczyzna mowi, ze takie cos mozliwe jest tylko na filmach.

Szklo powiekszajace pozwala na rozpalenie ognia nawet w pochmurny
dzien.

Kiedy jestes w butach z kolcami, lozko wodne uzyte jako boisko nie
przecieka... ono po prostu wybucha.

Duze lozko wodne zawiera ilosc wody wystarczajaca do zalania 200
metrow kwadratowych domu na glebokosc 8 cm.

Klocki LEGO przechodza przez przewod pokarmowy 4-letniego dziecka.

Klocki Duplo nie.

Klej SuperGlue jest na zawsze.

McGyver uczy wielu rzeczy, o ktorych nie chcemy wiedziec.

Tak samo Tarzan.

Nie wazne, ile zelatyny wsypiesz do basenu, nie mozesz chodzic po
wodzie.

Filtry basenowe nie lubia zelatyny.

Video nie wyrzuca kanapek, jesli nawet w reklamach pokazuja, ze tak.

Torby na smieci nie sa dobrymi spadochronami.

Kamyki w baku powoduja duzo halasu podczas jazdy.

Prawdopodobnie nie chesz wiedziec, jaki potem jest smrod.

Zawsze zajrzyj do piecyka, zanim go zaczniesz rozgrzewac.

Plastikowe zabawki nie lubia piecykow.

Straz pozarna zjawia sie po okolo 15 minutach od zgloszenia.

Cykl wirowania w pralce nie powoduje choroby morskiej u dzdzownic.

U kotow powoduje.

Koty wymiotuja wiecej, niz same waza.

Cisza niekoniecznie znaczy "nie ma sie co niepokoic".

Pozdrawiam
  Krzysiek


---
  Zelazny Karzel imieniem Wasyl zawsze zazdroscil ptakom umiejetnosci
latania. Podziwial lekkosc z jaka wzbijaja sie w powietrze, godzinami
potrafil obserwowac powietrzne zawijasy jaskolek czy wrobli. Marzyl, by
wzniesc sie kiedys tak jak one. Nocami snil, ze szybuje nad lasem, a
lesna spolecznosc z podziwem przypatruje mu sie z ziemi. Kiedys nawet
przysnilo mu sie, ze poslubil latajaca Karlice. Latanie stalo sie jego
obsesja. Postanowil, ze nauczy sie latac.
  Najpierw notowal wszystkie przyklady lotow, a nawet dalszych skokow.
Przez dluzszy czas chodzil po lesie za wieworka Lysa Skorka, gdyz chcial
poznac sekret jej dlugich susow z galezi na galaz. Trzeciego dnia zlapal
ja, gdy siedziala na nizszej galezi i rozerwal jej tylne nozki w
poszukiwaniu ukrytego tam motorka albo smigielka. Motorka ani smigielka
nie znalazl, a Lysa Skorka juz tak ladnie nie skakala... Wzial sie wiec
za ptaki. Wrone Balbine zbadal przy pomocy srubokreta i imadla. Do konca
nie zdradzila mu zrodla napedu. Wrobelek Elemelek bronil sie bardzo
krotko, ale wynik badania byl takze niejasny. Wasyl doszedl do wniosku,
ze demontaz ptaka lub ssaka w duzym stopniu ogranicza ich zdolnosci
napowietrzne. Stara madra Sowa Wielkoglowa puscila farbe dopiero, gdy
zostaly na niej tylko trzy piora. Wtedy to Wasyl dowiedzial sie o roli
skrzydel w locie. Po spotkaniu z sowa prace badawcze Zelaznego Karla
ulegly zahamowaniu, az do spotkania lotnika, ktory zawisl zaczepiony
spadochronem o drzewo. Lotnik, poczatkowo malomowny, bardzo rozgadal sie
po podlaczeniu go do pradu. W ciagu paru minut Wasyl poznal zasady
aerodynamiki, a przy okazji takze historie calej rodziny lotnika i
wszystkie inne jego sekrety, gdyz pilot mowil bardzo szybko i
chaotycznie.
  Po kilku tygodniach Zelazny Karzel posilkujac sie zdobyta wiedza
skonstruowal specjalny szkielet nakladany na cialo i zaopatrzony w
skrzydla, ktore pozyczyl od bociana Romana. Na glowie mial Wasyl pilotke
pilota, a od pasa w dol na wszelki wypadek kopie kosmatych lapek
wiewiorki Lysej Skorki, na ktora poszly wszystkie jej siostry.
  W niedziele o dziesiatej odbyl sie wielki galowy lot Wasyla.
  W poniedzialek odbyl sie pogrzeb...


Ted Morawski dal tak ciekawy przyklad dobrego pisania o rzeczach, ze bardzo
prosze o pozwolenie mi na opublikowanie Jego wypowiedzi w moim
nowojorskim miesieczniku. Gdyby jeszcze Slawek zechcial sie przylaczyc ze
swoja ocena.
Jak powiedzialm na wstepie - nie jestem ani mieszkanka Greenpointu ani
tez jakas zagorzala wielbicielka tamtejszych zgromadzen. I jak pisalam z
roznych powodow. Greenpoin uroczy i niewinny jak na Nowy Jork - broni sie
teraz przed napascia pornografii, gdyz wladze miasta widzac tam
pozostalosci poprzemyslowej infrastruktury chca tam pozakladac ... domy
publiczne.
Tylko ze uwazam iz GP a zwlaszcxa przylegajaca don konscowka
Williamsburga bronia sie wpuszczajac w poprzemyslowy krajobraz
do starych fabryk (niczym kiedys do SO-HO a potem do NO-HO) artystow.
Artysci juz pozakladali swietne kawiarenki oblezone na okraglo, otworzyli
sklepy z pedzlami farbami itp.


(ciach z braku miejsca)
Pani Danielo do glowy by mi nie przyszlo pisac zle o Greenponcie
zwlaszcza ze jest to niemal enklawa w tej czesci Brooklynu. Enklawa
spokoju. Greenpoint jest "w porzadku" jako fizyczny punkt na mapie.
Greenpoint jest tez niestety synonimem, przykro mi to stwierdzic,
pustki i ciemnoty. Greenpoint to zbior pogladow przywieziony z malej
wsi na rzeszowszczynie (czy gdzie indziej) ktory byc moze tam sie
sprawdzal ale tu nie przystaje do niczego. Greenpoint to tez twarze
alkocholikow, ludzi bez nadziei. Greenpoint to tez ludzie wyznawajacy
poglady ze nie zaplacic rachunku telefonicznego czy czynszu za
mieszkanie czy ukrasz cos w sklepie to jest "w porzadku" tak jakby
moralnosc i etyka zostaly tu jakby "zawieszone". Choc oczywiscie w
kosciele w niedziele sie wszyscy pojawia. Greenpoint to polskie dzieci
wloczace sie po ulicach dla ktorych nikt a przede wszytskim ich
rodzice nie maja czasu.  Greenpoint to tez miejsce gdzie robie zakupy
w masarniach i ksiegarniach, gdzie mam tesciow.
 Mieszkac na Greenpoincie bym nie chcial, przepraszam.  
NYC - USA
My Employer Does NOT Endorse My Opinions In Any Way.

Kiedy bede robil dach, to chce patrzec ekipie na rece.
Co mozna zepsuc kladac blachodachowke ?
Jakie 'numery' moze mi zrobic ekipa i na co
w zwiazku z tym nie nalezy im pozwolic ?


1. nie mozna jej ciac szlifierka (wypalaja sie powloki i bedzie rdzewiec)
2. sprawdzaj stan foli (o ile takowa u Ciebie będzie), czesto zostaje
podziurawiona,
    rozciagnieta i lubia zostawiac tam rozna smieci np.kowalki lat.
3. rysy na blasze, moga mowic ze maja specjalna farbe i pozniej pomaluja,
    ale najprawdopodobniej bedzie to zwykly spray.
4. czesto nie trafiaja wkretem w late i wkrecaja go 1cm obok, moze zostac
dziura.
    albo zostawiaja takiego luznego wkreta.
5. sprawdz czy nie jest miejscami pogieta, bo jak blacha "nie chce" pasowac
    to lubia pomoc noga, lub krzywo stana.
6. nie pozwol uzywac duzych ilosci silikonu (spotykane zwlaszcza na
obrubkach kominow itp)
   z czasem silikon odpadnie i zostanie dziura, zwlaszcza jak kiepska
polazony na tlusta blache
   kiedys nie bylo silikonu i dawalo sie dachy robic.
7. sprawdz zachodzenie blachy na obrobki (10 cm to zupelne minimum ) i czy
mocuja je
   we wlasciwy sposob przy pomocy blaszek, a nie gwozdziem przez blache
(dotyczy tylko
   niektorych blach np koszy, obrobek komina czyli takich po ktorych moze
plynac woda)
8. no i oczywiscie ogolny stan dopasowania i ulozenia blachy. Przy
gorszych,tanszych blachach
   moze byc niemozliwe idealne spasowanie ale w wiekszosci przypadkow da sie
to zrobic
   jak sie chce.

powodzenia
margol



Problem mój polega na tym, że jakoś nie mogę dokopać się konkretnych,
precyzyjnych informacji jaka farba najlepiej przepuszcza parę wodną,
(tzn po pomalowaniu tworzy powłokę o jak najmniejszym oporze dyfuzyjnym).

Co ja chcę malować?
Otóż chciałabym za jednym zamachem kupić farbę (białą) do dwóch celów:
(1) Mam ścianę w przedpokoju: 4m2, ściana zewnętrzna w bloku z wielkiej
płyty  z lat 80-tych zeszłego stulecia - ta ściana została wczoraj
świeżo pogładzona cekolem c-45 i ja muszę dzisiaj wybrać farbę ...
(2) Czeka mnie w niedalekiej przyszłości malowanie 2 płyt
kartonowo-gipsowych w innej częsci mieszkania (od płyt k-g oczekuję nie
tyle urody i innych bajerów, co spełnienia ich "mikroklimatycznej" misji).

Ponieważ obie powierzchnie są niewielkie (4m2+2m2) i IMO potrzebują
farby "paroprzepuszczalnej", uznałam, że najbardziej mi się opłaca kupić
od razu farbę, którą oblecę oba te drobiazgi :-).


[..]
 ad (1) Ta pocekolowana ściana od zawsze przemarzała (jest od
 północy). [..]
 Jakby tego jeszcze było mało, to raz na
 kilka lat zdarza się, że po tej ścianie wiosną leci woda (ponoć z
 dachu) i robią się wtedy takie piekne mokre plamy, które po jakimś
 czasie wysychają.

Widzę, że poruszyłam temat za mało poważny jak na grupę
pl.misc.budowanie :-)
Kupiłam w końcu dekoral "Fasady" (polinit) na tę przemarzającą ścianę
(doradził mi tak sprzedawca).
Ale malowanie jest odłozone na jutro i mogę jeszcze bezproblemowo
wymienić w sklepie ten dekoral polinit "Fasady" na dekoral Akrylit-W
bądź inną farbę.
No i dalej mam problem: czy wymieniać czy użyć tych "Fasad"?

Czy ja przesadzam? (Tzn. czy się za bardzo przejmuję tą farbą?)

Pozdrawiam


Witam wszystkich!!
Chciałem was ostrzec przed firma DEKORAL gdy dochodzi do reklamacji. Otóż
wybrałem ciemny kolor farby emulsyjnej pokojowej, ale żeby była możliwosc
jej namieszania potrzebna była specjalna baza farby przystosowana do tego
(bezbarwna). Kolor wyszedł idealny jaki chcialem ale do czasu gdy zostala
pomalowana nim sciana.Wyszly
smugi i zacieki, jakby błyszczący klej na scianie płynął.
Dodam ze sciana byla od nowa zdrapana do tynku i zaguntowana, później
zagipsowana, wiec byla czysta i bez plam.
Złożyłem wiec w firmie reklamacje. Pan pooglądał i stwerdził ze nie jest
dobrze, dodał ze załatwi tę sprawe przed terminem który wynosi podobno
14dni. Minęły 3 tygodnie (ponad) dostaliśmy pismo. Cytuję : "żadna woda nie
ma prawa wypłynąć" (jaka woda??? nic im o wodzie nie mówiłem składając tę
reklamace!! może dolewaja to wiedza?) i po zbadaniu w laboratoruim okazało
się, żę wszystko jest ok. Moje zdziwienie było o tyle większ żeby chociaż
ten Pan wziął jakąkolwiek próbkę tej farby!!! (sic!) On tylko pooglądał to i
nie wiem jakim cudem nasza farba wzięła sie we wrocławskim laboratorium.
Chyba to cud! bo inaczej tego nie moge
sobie wytłumaczyć. Pan ten zadzwonil do nas oczywiście starając się
przekrzyczeć swoimi argumentami, wiec go
zapytaliśmy czy mają tyle reklamacji ze nie zdązyli odpisac w terminie? czy
im na wypracowanej marce nie
zalezy?  Został bez słowa. Z tego co powiedzial wynika ze np. dowolna stacja
benzynowa bedzie dolewala wody do
paliwa a my ją zaskarzymy,  laboratorium zbada paliwo nie wtej stacji ale w
rafinerii, bo po co sie przemeczac skoro to to samo paliwo. Przeciez to
chore. Takie rzeczy dzieją sie w naszym cudownym kraju, ze juz mnie nic nie
zdziwi pomyślałem, a jednak DEKORAL POWALIŁ NAS NA KOLANA!!!!!! Tylko tak
dalej, Tylko tak dalej. Niedługo witamy w Unii.
To smutne ze po tylu latach demokracji dalej zależy tylko na pieniądzach a
klienci.... Ważne, że kupią a kogo to potem obchodzi?

Pozdrawiam, UWAżAJCIE NA NICH!!!!!!!!!!


Witaj Sierp,



| robotnicy chca mi polozyc gladz gipsowa na stary tynk, aby ladniej toto
| wygladalo. Ja, chcac ciac koszty, chcialbym wykonac to sam, tylko teraz
| pytanie - dam rade zrobic to sam? Jak sie do tego zabrac?
| Jak rozumiem na gladz juz idzie bezposrednio farba?

| Trzeba do tego troche wprawy. Dla laika jest wiec trudne. Trzeba tez
| troche sily. Zwlaszcza na suficie :/
| Nie bede Ci doradzal jak to zrobic, bo chyba nie dasz rady. Lepiej daj
| to zrobic gipsiarzom.
ale nie ma szans tego zrobic dobrze, nawet jak to zajmie 3x wiecej czasu?
mam miesiac do przybycia mebli, w tym czasie (po pracy) moge walczyc
dowolnie (w koncu kazdy sie kiedys uczyl ;-)
ludzie, ktorzy robia u mnie remont, wycenili gipsowanie na 10zl/m kw,
co daje kwote 600pln (przedpokoj i kuchnia, reszta moze zostac), i teraz
pytanie - warto?


Twoja sprawa. Dla mnie kiedys 600, byloby warte sprobowania samemu. W
innych pracach zrobilbym to. W gladzi choc juz umiem to robic, NIE! :(
Poprostu ta robota mnie dobijala fizycznie i zupelnie nie wiem czemu.
Ciezsze rzeczy sie robilo. Wszystko tez zalezy od Twoich zdolnosci
manualnych i tego jak szybko sie uczysz. Swoje wzmagania z gladzia
opisuje na podstawie gipsu szpachlowego nidy. Bo np gipsar w ogole
mnie zmeczyl, ukladlo sie tak, ze dziecko by dalo rade. Jednak nie
polecam tego szwaksu. Sprawdz archiwum czemu, jesli nie czytales.
Poprostu sa prace, gdzie trzeba reki (wprawy). Nie wyestarczy poczytac
(jak schematu elektrycznego) i juz jestem spec ;) Dla mnie kafelki i
gladz wymagaja wprawy i nie bawilbym sie w to. Na dzialce lub gdzies,
moze. Ale nie w domu gdzie bede mieszkal i patrzyl, ze mi nie wyszlo.
Choc nie wiadomo jakie sa Twoje aspiracje. Czy ryska wchodzi  w gre,
czy dwadziescia rys? :)
Ps. Kup malo gipsu (jesli nie masz) i sprobuj gdzies na boku.
Pamietaj, sufit to jazda bez trzymanki :)


Powiem Ci, jak ja miałem "wietrzone":
- dom w stanie surowym (pustaki i gazobeton, stropy lane, bez tynków i
wylewek) zadaszonym pod koniec grudnia (czyli bez okien i drzwi) - tak
się bujał bez grzania do późnej wiosny
- zrobione tynki (mineralne) na piętrze, parterze i w piwnicy, prace
wykończeniowe (tzn. drzwi i okna) do końca czerwca, wylewki na parterze
i w piwnicy; wszystko otwarte, samo schło
- wprowadzka na początku września, grzane tylko na parterze i tak przez
całą zimę
- kolejnej wiosny wylewki i wykończeniówka na piętrze; samo schło
- zagospodarowanie piętra na zimę prawie.

ZERO grzybów, tynki suche "jak pieprz".

Osobiście podejrzewam, że jeśli postawione było rok temu i zostało
dobrze przesuszone (nawet naturalnie), to nie masz się czego obawiać.
natomiast jeśli zostało źle przesuszone, to powinieneś wkrótce dostać
ślady grzybka - wtedy inna sprawa. Uważam, że jeśli coś jest "stare"
(znaczy mokre lejące było kilka miesięcy temu) nieużywane, to lepiej
żeby w środku nawet wiatr sobie pohulał z lekka z mrozem. Nic tak dobrze
nie wysusza, jak powietrze o niskiej zawartości pary wodnej.

Gorzej, że malujesz i kładziesz kafle, jak piszesz. Nie ma rady i musisz
utrzymywać temperaturę zalecaną przez farby/kleje aż do wyschnięcia.

jacek

| grzej kominkiem ile wlezie - jak to nowy dom to grzej jeszcze więcej -
usuniesz

| w ten sposób nadmiar wilgoci i zamieszkasz w suchym, niezagrzybionym domu

OKEJ, tak czy inaczej nie mam grzyba. A mam wielkiego lenia z tym
ogrzewaniem... po prostu musiałbym po pracy przyjeżdzać, napalić, czekać aż
się spali, pozamykac i pojechać... itp. Pisałem, że tam jeszcze nikt nie
mieszka, tylko ekipa pracuje, tak do 19.00 pracują. Mógłbym im powiedzieć by
palili, ale nie chcę tego robić, bo jeszcze mi burdelu narobią, albo coś w
tym stylu. Kaloryferki będą za jakiś tydzień przykręcone... To może w
najbliższy weekend, kiedy ma być bardzo zimno popalić sobie trochę?



Niby jak? Bedzie gotowe do poskrecania (o spawaniu ocynku zapomnij -
jeszcze chyba takich krotkich i dlugich nie slyszales jakimi spawacze
sadza jak ocynk prychodzi spawac, zreszta po spawaniu ocynk w sporej
okolicy spoiny diabli biora) wozil po swiecie w poszukiwaniu wanny z
stopionym cynkiem czy tez sprowadzi dla jednych schodkow agregat do
cynkowania ogniowego natryskiem? Bo rozumiem ze jak stopnie drewniane
to najpewniej wewnetrzne - dobre przygotowanie powierzchni z
potraktowaniem srodkami kompleksujacymi a pozniej wlasciwej klasy
podklad i wlasciwej klasy farba nawierzchniowa to we wnetrzu tak z
piecdziesiat lat spokoju... I gorzej od poszarzalego ocynku nie
wyglada - tak wiec cynkowanie ma taki sobie sens. Inna sprwa na
zewnatrz - tu ocynk znaczaco zwieksza odpornosc korozyjna pod
warunkiem wszakze ze zostanie zgodnie z zasadami sztuki uczciwie i
grubo pomalowany.
A uzycie nierdzewki ma sens glownie estetyczny - jak sie chce miec
blyszczaca konstrukcje metalowa to oczywiscie nierdzewka. Jesli
konstrukcja ma byc zakryta - zwykla dobrze zabezpieczona stal
konstrukcyjna zalatwia sprawe wystarczajaco.

--
Darek


Dziękuję bardzo za odpowiedzi.
Schody mają być wewnętrzne i niepomalowane - a więc jednak kwasówka.
Zastanawia mnie, co czyni zwykłą stal gorszą - czy będzie w warunkach
domowych korodowała? ew. czy będą pojawiały się na niej jakieś plamy?.
Kwasówka jest dość droga, nie wiem czy jej spawanie również jest droższe,
dlatego zastanawiam się nad alternatywą w postaci konstrukcji nośnej z
drewna. Niestety jestem dyetantem w tej kwestii, a decyzję chcę podjąć
samodzielnie, więc każde rady dot.nośnej  konstukcji stalowej bardzo sobie
będę cenił.
Pozdrawiam
MCichy


Witam serdecznie!
Jeżeli chcesz układać przewód na ścianie betonowej lub ceglanej, to w
zasadzie mocowanie klejarką, na gorąco zdaje egzamin. Sam to praktykowałem,
potem jednak przewód został przykryty tynkiem. Nie radzę Ci natomiast kleić
przewodu gazobetonu. W handlu dostępne są również "elementy mocujące". Są to
plastikowe kwadraciki o wymiarach od ok. 1 do ok. 3 cm z warstwą kleju
(podobnie, jak wieszaczki łazienkowe). Element taki przykleja się do ściany,
przekłada się przez jego otwory plastikową opaskę zaciskową, przekłada
przewód i zaciska opaskę. Nadmiar opaski odcina się.
Inną metodą, jaką mogę Ci polecić, choć nieco bardziej kłopotliwą, ale
trwalszą jest zastosowanie kompletnego elementu o nazwie "opaska zaciskowa z
kołkiem rozporowym". Aby to zamocować, wierci się otwór w ścianie (np. fi
5), wbija kołek rozporowy, przykłada przewód i zaciska opaskę. Powinieneś
jednak przemyśleć, czy takie zastosowania zdadzą egzamin w Twoim przypadku.
Rozważ więc, jaki będzie to przewód, czy niezbyt ciężki, aby go przyklejać,
czy podłoże nie jest zbyt porowate i zapylone oraz, czy po ew. przyklejeniu
ściana będzie pokryta tynkiem lub płytą gipsowo-kartonową.
Pozdrawiam
Jacek Stolarski


| Czy przewód elektryczny można przyczepić do ściany  silikonem na gorąco
(z
| pistoletu) czy lepiej tradycyjnie
| woździem , robiliście coś takiego .

Tak, ale po jakimś czasie (od tygodnia do miesiąca) odpada razem z farbą.

Ja stosuje klej montażowy na zimno.

Silikon na gorąco łaczy się z farbą na ścianie, a farba nie lubi wysokich
temperatur (opalarki).
Jeszcze jedno kabel elektryczny coś waży. Jeżeli to jast dość długi
odcinek
to będą działały siły "odrywające"kabel od ściany.

Marcin



Witam
Mnie też kiedyś przypadło wykonać obwód drukowany lakierem
przeterminowanym aż 10 lat ! Udało się. Musiałem duuużo dłużej
naświetlać i trochę mechanicznie pomagać wywoływaczowi. Zgarbowany
lakier nie chciał sam odkleić się od płytki, ale przy pomocy

nawet małe "wypracowanie" na temat lakieru Positiv20...  a nawet dwa
wypracowania. Gdyby ktoś z Szanownych Grupowiczów chciał sobie
poczytać to są tu:
http://157.158.17.48/~aczyz/positiv/


Poczytałem. W zasadzie wszysko dobrze. Niepotrzebnie sugerujesz że zwykła szyba
nie moze być. Bo może. Sprawdzoone kilka tysięcy razy. Do zdegradowania emulsji
nie jest potrzebny daleki UV. Tylko bliski. Na pograniczu światła widzialnego.
Dlatego daje się zdegradować emulsję dobrym halogenem. Piszesz również że
naświetlanie jest najtrudniejsze. Też nie dokońca prawda. Ta emulsja po
wyschnięciu jest odporna na wywoływacz. Naswietlenie jej powoduje degradację i
zanik odporności na roztwory zasadowe. Czyli ze trzeba naświetlać długo. Wtedy
jest dobrze zdegradowana. Tylko zeby naświetlać długo trzeba używać pozytywów o
dostatecznie dużej gęstości optycznej. Wydruki z drukarek takiej nie mają.
Jakbyś chociaż raz użył filmu z naswietlarki to nigdy więcej byś nawet nie
pomyślał ze mozna inaczej. Positiv ma doskonałe właściwości jeśli idzie o
rozdzielczość. Niedawno wyświetlałem raster poligraficzny na stalowym walcu.
Wychodziło ok 10 lini na milimetrze przy pokryciu ok 75% ( pokryciu farby a nie
lini). Czyli jedna linia miała 0,025 mm grubości. Oczami już tego nie widać. Ale
pod mikroskopem doskonale. Dało się to wytrawić. Na stalowym walcu zostały tak
cienkie nie wytrawione linie. Tomek

Witam!
Dzieki za fajna relacje i czekam na druga czesc. Info turystyczne chetnie
przeczytam, jesli mi przeslesz na priv.

 Dalej na Ukraine jedzie osób 7.

Czy przypadkiem bilet nie kosztuje 1 EURO?

 natomiast podczas kontroli ukraińskiej trafiamy na wyjatkowego słuzbistę ,
który każe nap te migration card wypełnić całą włącznie z numerem pojazdu
jakim wjeżdzamy (tu wpisalismy numer pociagu), celem podróży i tymi innymi
bzdurami.

Od czasu wprowadenie wiz przez Polske Ukraincy stali sie bardzo pogranicznie
upierdliwi.

Po powrocie musimy „stoczyć walkę”  ze skrytką bagażową. Nie chce


oddać tomkowego plecaka. Na szczęście po zastosowaniu śodka perswazji,
polegającego na walnięciu w miejscu gdzie wrzuca się żeton drzwi ustępują.

Na stacji w Berdyczowie najpierw wyprobowalem taka skrytke, czy to w ogole
dziala. Pierwszy zeton (wygieta moneta 15 kopiejek ZSRR) przyjelo, ale przy
oddawaniu - zeton zjadlo i za nic nie chcialo sie otworzyc. Zaczepilem
przechodzaca pracownice stacji, podumala troche przy skrytce, a potem  pobiegla
do kasy, krzyczac "Masza, Masza, daj 15 kopiejek, towariszczu innostrancu
maszina s'jela 15 kopiejek"...

Tak oto zostalem "Towariszczem Innostrancem", a maszyna dala sie otworzyc po
odlaczeniu calego systemu (zaczal wyc alarm, ale drzwi sie otwarly). Wielkie
bylo zdziwienie tej kobity, gdy zobaczyla, ze skrytka byla pusta. A ja jej
tlumaczylem, ze tylko to zamykalem i otwieralem na probe ;-)

No tak, towarzysze innostrancy to dziwni ludzie ;-)

prowadnice w każdym z 9 członów.

Dla niezorietowanych: prowadnica jest zywa i to odpowiednik konduktorki ;-)
A tak naprawde jedynie forma ukrytego bezrobocia na UZ.

Pociągi do Borysławia już nie kursują.


W swoim ostatnim rozkladzie pokonywaly 12 km w godzine, wiec chyba lepiej, ze
juz nie kursuja...

fajny pomysł nazywania jednostek i malowania tych nazw na pudle a nie na


jakiś  tabliczkach).

Tylko, ze zdeklasowane albo pojedyncze czlony "skladakow" potem te farbe
zachowuja i tak strasza w roznych innych miejscach...

Pozdrawiam  i czekam na ciag dalszy ;-)

Marcin



"Pomnik Romana Dmowskiego na pl. Na Rozdrożu w Warszawie, który wczoraj
oficjalnie odsłonięto został w nocy pomalowany różową farbą."

Dlaczego akurat różową?!


Bo chcieli go przerobić na pomnik Pinka Floyda?


Z tego co się orientuję, z zasady do pewnej kwoty płaci sam sprawca szkody
(w Twoim przypadku do kwoty 380 zł). Jeżeli jednak zawierając polisę
uczyniłeś dopłatę składki znosząc tzw. udział własny, to ubezpieczyciel
obowiązany jest do wypłaty nawet 5 złotych !!! Dowiedz się jaką więc
zawarłeś umowę !
Policz sobie jednak ile stracisz na zniżkach w ubezpieczeniu za następny rok
i kolejne lata przy odnotowaniu Twojej szkody, a potem łatwiej będzie Ci
zgodzić się na zapłatę 370 zł z własnej kieszeni. Ja z własnej wypłaciłem w
zeszłym roku 550 zł i byłem z tego bardzo zadowolony na zniżkach w pierwszym
roku (!!!) straciłbym około 900 zł.
pozdrawiam
greg

Dzien dobry

Moj problem jest nastepujacy :
bylem sprawca kolizji drogowej, uszkodzenie
jakiego doznal poszkodowany bylo tylko niewielkie
otarcie lewego kanta tylnego zderzaka.
W moim samochodzie wystarczylo zmyc
farbe rozpuszczalinikiem i wszystko bylo ok.
Jednak Poszkodowany poniosl pewne straty,
zwrocil sie do swojego Ubezpieczyciela
o zwrot kosztow naprawy.
Ten wycenil szkode na 370,98 zl. a zwraca
kwote od 380 zl.
Rozumieja Panstwo ze Poszkodowany pieniedzy
nie otrzymal. Z rozmowy z Ubezpieczycielem
Poszkodowanego dowiedzialem sie ze Poszkodowany
nie przedstawil zadnych rachunkow z naprawy
(gdyby te osiagnely kwote 380 zostalaby ona wyplacona)
Opisuje te sprawe dlatego ze dzis otrzymalem listem
poleconym od Poszkodowanego :
- wycene uszkodzen w aucie Poszkodowanego wykonana
   przez jego Ubezpieczyciela
- oswiadczenie Ubezpieczyciela ze nie wyplaci pieniedzy
- list od Poszkodowanego ze powinienm mu zwrocic
  370,98 zl. bo nie chce tego zrobic jego Ubezpieczyciel
  i .. uwaga + 5 zlotych za list polecony,
jesli nie, skieruje sprawe na droge postepowania cywilnego,
co cytuje : "... narazi Pana na dodatkowe koszty administracyjne
i egzekucyjne ..."
i tu moje pytanie czy Poszkodowany ma jakies podstawy
by tak uczynic ? Dodam, ze nie po to place AC i OC
zeby placic z wlasznej kieszeni za te naprawe.

dziekuje za odpowiedzi
i przepraszam ze takie dlugie
Przemek Pietrzak




A dlaczego nie może stać nawet kilka lat? O ile dobrze kojarzę stoi już
tak w Pesie rumun i czeka na zmiłowanie?


Nie wypada się nie zgodzić. Może stać nawet kilkadziesiąt lat. Tylko sa dwie
kwestie. Po pierwsze PKP Cargo musiało chyba podpisać jakąś umowę na
modernizację maszyn (tak mnie się wydaje), w związku z czym w umowie powinien
byc wpisany termin wykonania zlecenia. Ale jako, że mieszkamy w Polsce to
wcale się nie zdziwię, że termin ten nie został określony.
Po drugie Pesa grzebiąc przy SU/ST 45 112 podjęła już pewne czynności,
wymontowano stary silnik, wycieto otwory na nowe leflektory, co nieco
poszpachlowano pudło, maźnięto farba podkładową. No i silnik MTU też już
pewnie zakupiony. Co za tym idzie widzę tu aspekt wydanych pieniędzy
związanych z ta modernizacją, a więc w interesie Cargo powinno być
dopilnowanie, aby ta sztuka doczekała modernizacji, bo za pewne usługi
związane z tym co już zakupiono czy zrobiono pewnie będą musieli zapłacić.
Ten rumun stoi tam już ładny kawał czasu to fakt, ale widocznie zlecający
czyli Cargo nie potrafi odpowiednio pilnować swojego taboru i pozwala sobie
na dłuższe przestoje niektórych sztuk wymagajacych modernizacji czy naprawy.
No chyba, że jest on tzw dawcą organów dla innych remontowanych rumunów i
pracę na szlakach ma już definitywnie za sobą.

Kto wie czy prędzej nie zmodernizuje swych maszyn IC


Czy coś gdzies na ten temat mówiono lub pisano, jeżeli tak to mógłbyś
przybliżyć które maszyny chcą poddać modernizacji.

Gdyby Cargo wpadło w jakąś totalną dziurę to mogłoby im się kalkulować
postawić na zmodernizowane gagary (oby nie bo to dla torów niekorzystne)
i reanimację rumunów albo sprowadzenie ludmił gdzie trzeba...


No więc tutaj trzeba by sobie odpowiedzieć na jedno pytanie, czy był sens w
ogóle zaczynać z modernizacją SU 45, może warto było wzorem przewoźników
prywatnych sprowadzić trochę ludmił z zachodu, co nieco je podrychtować w
zależności od potrzeb i jeszcze trochę lat poużytkować. SU 45 odesłać do
ruchu pasażerskiego lub do lamusa. Nie wiem czy nie wyszłoby taniej.


| no comment, co do loka to pewno chodzi o Lyd2, dla mnie to jest to bordowy
| kolor, ale to nie jest wazne, co do stanu tego loka to mi sie smiac chce
| (nie z Pana, bo znowu bedzie) bo on nawet nie ma silnika! to niby on jest
w
| takim super stanie?


Widzialem ostatnio najnowszy nabytek Towarzystwa, Obraz nedzy i zozpaczy. Co
ciekawsze dowiedzialem sie ze to Piotrkowiaki mieli  nabyc z Elku MBxd2-212
tylko kierownik tamtejszej kolejki zrobil ich w bambuko gdyz to im go obiecywal
a ostatecznie sprzedal komu ionnemu.
Tak swoja droga ciekaw jestem jak by ten MBxd2-212 wygladal gdyby te plany sie
ziscily. Co prawda, jeszcze nie udalo mi sie przejechac MBxd2-212 lecz z tego
co widzialem na stronie u Pana Pawla Cieslara wyglada on wysmienicie. Obecnie
jest to chyba najlepiej odrestaurowana motorowka w Polsce.

Wracajac do Piotrkowa, stoja tam na stacji jeszcze trzy wagony pasazerskie.
Stan ich jest delikatnie mowiac oplakany. Powyrywane drzwi, odpadjaca farba,
smietnik w srodku. Nieco lepiej wygladaja wagony towarowe jednak z nich ciezko
jest cos ukrasc wartosciowego. Widzialem tylko ze, z niektorych zniknely czesci
sprzegow.

Natomiast Px na przystanku STACJA PALIW za chwile przestanie istniec. Ciekawi
mnie kto byl tak madry i postawil ten parowoz w tym miejscu.


| Ja przychodze z kolega co sobote i zawsze jest taki jeden pan, co mieszka
w
| czesci budynku stacyjnego i to wlasnie my we trojke robimy wiekszosc
rzeczy,
| a pozostale osoby z "towarzystwa" to naprawde chetnie tam nie zagladaja
No to wszystko jasne :) Wlasnie ten pan mowil ze sami wszystko robia na
miejscu... opowiadal o tym jak wyremontowali ta mala lokomotywe manewrowa i
jak pracuja przy odnowieniu zniszczonego wagonu pasazerskiego...


Trwa to ju kilka lat, jednak czy ow Pan powiedzial ze wagon 1 Aw z oknami od
EN57 wlasnie przez ta pseudo modernizacje zostal praktycznie bezpowrotnie
zniszczony. Panowie wycinali i wspawywali sobie elementy wagonu jak chcieli a
wagon zaczal sie skladac.    

W takim razie pozdrawiam i do zobaczenia w przyszlosci w Piotrkowskiej KD :)


Wiec czeka nas wycieczka do HUTY KATOWICE, juz niebawem.

Pozdr.
zolteczolaen57


Hej, to znowu ja.
Mam kilka pytań:
Często jeżdżę pociągami "Klimczok" i "Skarbek" na trasie Ciechanów-Katowice.


No i jakie są Twoje wrażenia z tej trasy? Bo ja tam jeszce nie byłem...

I mam takie pytanie, czemu na stacji Warszawa Wschodnia odbywa się zmiana
lokomotywy EU-07 na EP-09. Czy do tego potrzeba około 20 minut czasu?


Ooo... To itak bardzo krótko. 20 minut to tyle co nic na PKP. Pociągi spóżniają
się o kilka godzin i jest OK! To NALEŻY się tylko cieszyć, że to trwa tylko 20
minut a nie AŻ dwadziścia minut. W tej kategorii trzeba patrzeć na ten problem.

Czy nie można by było robić tego na stacji Warszawa Zachodnia?


Zdecydowanie nie!

Tylko że tam się mało który express zatrzymuje.


A to dlatego, że bufet kolejowy i toaleta jest na wschodnim - maszynista też
człowiek, no nie?

Bardzo cenię sobie połączenia z Warszawy do Gdańska.


Istotnie to bardzo cenne połączenie! Pewnie wkrótce je zlikwidują a tabor
zostanie złomowany.

A szczególnie pociąg "Stoczniowiec", który ma wagony klasy drugiej złożone z
sześciu miejsc w przedziale.


Podobnie jest w pociągu "Elektryk" - też jeżdzi do Gdańska

Dlaczego w tym pociągu jest sześć miejsc w klasie drugiej?


Wada konstrukcyjna - brakło siedzeń do wykonania planu i zrobili tylko po 6 w
przedziale 2 kl. Podobno - tak słyszałem - majstrowi ekipy malarskiej pomyliły
się kolory farb (był kiedyś maszynistą).

Przecież to nie IC.


No i co z tego, że nie IC? A normalni ludzie też muszą poludzku dupę wozić w
wagonie...

Czy ktoś na tej grupie jechał pociągiem pośpiesznym ( nazwy nie pamiętam )
na linni Warszawa Wschodnia - Zagórz z Warszawy Zach. o 20:51?


Nie pamiętam i nie jechałem. Ale dobrze, że o to pytasz: chcesz o tym
porozmawiać?

Dobre tempo, w Sanoku jest o 8:30. Dwa razy zmieniają kierunek jazdy
Skarżysko Kam. i Jasło), zgłupieć można.


To kup sobie automobil...

Crasnall z Miechowa


Na kilka godzin przed reaktywacją Brzeg-Nysa, zamieszczamy parę niusów
z ostatnich dni (dla ułatwienia: tekst w linku po dacie to tytuł niusa/
artykułu).

http://okoko.wordpress.com/2008/12/13/rozklad-jazdy-skomunikowania-i-...
http://okoko.wordpress.com/2008/12/12/szynobusem-z-brzegu-do-nysy/
http://okoko.wordpress.com/2008/12/11/oko-w-oko-z-okoko/
http://okoko.wordpress.com/2008/12/11/promocyjny-spot-radia-plus-nowa...
http://okoko.wordpress.com/2008/12/11/160-lat-linii-brzeg-nysa/
http://okoko.wordpress.com/2008/12/09/umowy-nie-ma-ale-rozklad-jest/
http://okoko.wordpress.com/2008/12/09/pociagiem-z-nysy-do-brzegu-za-7...
http://okoko.wordpress.com/2008/12/08/feta-na-dworcu-po-swietach/
http://okoko.wordpress.com/2008/12/05/polaczenie-w-dobrej-cenie-na-br...

Dziś lustrowaliśmy trasę na odcinku Brzeg-Grodków pod kątem
przygotowania przystanków do uruchomienia pociągów. Wizja lokalna
wypadła pomyślnie: na wszystkich przystankach wiszą rozkłady (z cenami
normalnymi i promocyjnymi) oraz nowe tablice z nazwami stacji. Perony
są uprzątnięte, w Czeskiej Wsi i Lipowej Śląskiej - dostępne wiaty.

W Grodkowie natomiast - co warto zobaczyć samemu - robi wrażenie
odnowiona wiata i nowe przejście przez tory. Słupy wiaty zostały
oczyszczone i pomalowane brązową farbą zabezpieczającą drewno. Wiata
otrzymała w części nowe zadaszenie pokryte papą, rynny i spływy
błyszczą się nowością. Rozkłady jazdy wiszą: jeden na fragmencie
pozostałej wiaty nad nieczynnym przejściem podziemnym (żółty
przykręcony + papierowy przyklejony), drugi wisi na przeciwko nowego
przejścia przez tory - na słupie wiaty (papierowy przyklejony).
Jeszcze jeden plakat wisi obok kiosku wewnątrz budynku dworca, tuż
przy wejściu do poczekalni i kas PKS-u.
Widnieją zupełnie nowe tabliczki: z nazwą stacji "Grodków Śl.", "Uwaga
pociąg" oraz krzyżyki zatrzymania czoła pociągu.

Na całej linii - nowe oznakowanie prędkości maksymalnej dla
szynobusów: "6" i "7". Na wyjeździe z Brzegu widnieje "7" zamiast
dotychczasowego "4". Czekaliśmy na to całe dwa lata.

Ciekawostka: przystanek Olszanka zmienił nazwę na "Olszynka". Chcącym
wiedzieć więcej, polecamy udanie się na przystanek i przyglądnięcie
się rozkładowi jazdy :-)


http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050915/ekonomia/ekonomia_...
ml
Polskie zamówienia to jednak nie wszystko. Co najmniej 500 transporterów
Patria oferuje w rozpoczynających się właśnie przetargach w Czechach i RPA.
Finowie twierdzą, że mają duże szanse na zamówienia i wygranie rywalizacji z
austriackimi pandurami czy piraniami szwajcarsko-amerykańskiego Mowaga.
Pojazd AMV startuje także w konkursach organizowanych właśnie przez gwardię
narodową Kuwejtu, siły zbrojne Chorwacji i Belgii. Finowie spodziewają się
też ogłoszenia przetargu w Brazylii i drugiego podejścia do wyboru wozów
bojowych w Portugalii, gdzie wynik rozstrzygnięto niedawno na korzyść Steyra
(Pandur), ale konkurs został zakwestionowany. Potwierdzone zainteresowanie
fińskim pojazdem zgłaszają wojskowi z kilku krajów Dalekiego Wschodu i
Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Jeśli przetargi , których większość zapowiedziano na przyszły rok, zakończą
się po myśli Patrii, zamówienia na podzespoły do montażu setek transporterów
mogą trafić do polskich firm. Co najmniej kilkanaście z nich w ramach
polonizacji produkcji rosomaka wkrótce będzie współpracować z
siemianowickimi Wojskowymi Zakładami Mechanicznymi - partnerem Patriii
głównym dostawcą pojazdu w polskiej wersji. - Chcemy stworzyć z udziałem
polskich przedsiębiorstw, wykorzystując doświadczenia Patrii, sprawny model
produkcji wozów bojowych oferowanych na zagranicznych rynkach - mówi Pauli
Rumbin, prezes Patria Polska.

Na razie fińska firma rozlicza się przed polskim rządem z offsetu. Większą
część jej wycenianych na niemal pół miliarda euro zobowiązań kompensacyjnych
stanowi wartość przekazanych fabryce w Siemianowicach technologii produkcji
transportera.

Offset przyspieszył jednak także inwestycje Parkera Hannifin (elementy
hydrauliki) pod Wrocławiem, Hutchinsona ( komponenty dla motoryzacji) w
Łodzi, Żywcu i Bielsku-Białej, zamówienia w słupskiej Scanii , eksportową
produkcję farb Tkkurila pod Szczecinem, łożysk Timken w Sosnowcu i
skonkretyzował plany zaangażowania się w Stoczni Gdańskiej skandynawskiej
Finnish Akerfinn Yards


Tak jak obiecałem dalsze szczegóły wyciągnięte z bratnich grup na zachodzie.
Przepraszam że to na razie nie uporządkowane fakty ale chciałem je wyłowić
spomiędzy "opinii" i toczących się już zwykłych personalnych flamewarów.

Pojawiła się propozycja zbudowania OV-106 i nazwania go Unity. Ale OV-105
czyli Endeavour sam został zbudowany z części zamiennych a nie bardzo są
możliwości techniczne i sens finansowy budować nowy orbiter. Co do
uszkodzenia płytek przez piankę, jest to pianka izolacyjna stosowana w
budownictwie czyli bardzo mocna i przy tej prędkości mogła uszkodzić płytki,
które co ciekawe są bardzo kruche bo odporne na żar a nie uderzenia. Biały
pył widoczny na zdjęciach z rozpadu to przypuszczalnie właśnie rozkruszane
płytki z poszycia. Mógł też to być zwykły kawał lodu który obluzował klej
trzymający płytki, które odpadły dopiero poddane naprężeniom przy reentry.
To co uderzyło orbiter miałoby odpaść z miejsca gdzie jest przyczepiony do
zbiornika. Podobnie było w STS-112. W STS-111 coś udzerzyło w SRB. Kiedyś
zbiornik był malowany farbą ale dla oszczędności już się tego nie robi. ISS
ma zapasy jeszcze do czerwca. Nie można było dokować do niej bo nie można
jej było osiągnąć z tej orbity a poza tym kończyły się zapasy paliwa
silników manewrowych Columbii. Projektowana kiedyś kabina w postaci
odrzucalnego modułu nie pomogłaby bo mechanizmy odrzucania i spadochrony i
tak zostałyby uszkodzone. Columbia w trakcie katastrofy miała prędkość 12000
mil na godzinę a Challenger tylko 1000. Na terenie Texasu znaleziono już
szczątki ludzkie. Nie można było wysłać ratunkowego Sojuza bo będzie gotowy
dopiero w kwietniu a jeszcze dwa są na innych etapach produkcji.

Mariner


Cześć wszystkim,

Zaintrygowany wczorajszym malowaniem warszawskiej petuchy wybrałem się dziś do
Muzeum. Rzeczywiście, wygląda na to, że placówka wzięła się ostro do malowania.
Pt47-104 już prawie cała ma nową warstwę zieloniutkiej farby olejnej, został
jeszcze tylko tender.

Nieśmiałe na razie ślady malowania ma na sobie także stojąca obok Pm3-5 (drzwi
i kawałek budki), ponadto bardziej skorodowane miejsca na otulinie ma
zagruntowane czymś, co wygląda na piankę używaną w budownictwie.

I teraz uwaga: podobno mają być pomalowane wszystkie parowozy.

Z innych zmian: TKh-9336 stoi teraz blisko bramy, razem z tą srebrną cysterną.
Od pracownika dowiedziałem się, że był pożyczany "do jakiegoś filmu".
1auważyłem, że parowozik ma niemiłosiernie pogięty lewy przedni stopień przy
czołownicy, ale może już tak miał.

Nikomu nie chciało się usunąć tablicy informacyjnej dotyczącej pociągu
pancernego. Zwiedzający mają z tego całkiem przyzwoity ubaw.

W budynku jest ekspozycja zabawek kolejowych, gdzie stoi trochę standardowych
modeli TT i H0 (sporo powykolejanych, ogólnie sprawiają dosyć niechlujne
wrażenie) oraz jeździ model niemieckiej wąskotorówki w dużej skali (a parowóz
wydaje różne kolejowe odgłosy).

Jeden z panów pracowników natrętnie próbował opchnąć mi kilka egzemplarzy
jakiegoś czeskiego pisma kolejowego, dzięki czemu poczułem się niczym na, nie
przymierzjąc, bazarze Różyckiego. Kiedy wracałem ze skansenu, to akurat
atakował jakąś rodzinę z dziećmi.

Krótko mówiąc, coś się dzieje. Najprawdopodobniej parowozom przybędzie kolejna
warstwa farby, choć nikt nie wygarnia kopców rdzy, jakie pod nimi rosną. Oby
tylko graficiarze nie zwęszyli okazji do "upiększenia" eksponatów swoją
wątpliwej proweniencji twórczością.

Pozdrowienia,
Tomisław


ASG


chcesz powiedziec, ze te z farba do ASG zostaly juz wycofane?


No to teraz wyobraź sobie, że któraś źle złożona kulka wylała Ci się w
magazynku albo w mechanizmach broni :)

Pozdrawiam -- Spook.