Użytkownik "GABi"
Kij z tym tlenem, ja chce miec babelki w wannie bez wymiany wanny :)
Pozdrawiam
Darek
4. wykazaliście kolego:
a) niefrasobliwość
b) nieprzenaszalnośc wiersza (wyrwanego z kontekstu) do innego
środowiska cywilizacyjnego, (i jakie z tego wnioski ?- podzielicie się
?)
przedmowa ,a że wiersz pochodzi z cyklu pisanego w oblężonym
Sarajewie - jesli taka była - może byc bardzo istotna do odczytania
wiersza i może byc przewidzianym przez autora elementem dzieła !!!
ten sam tekst (przeciez wyrwany z kontekstu - przedmowa, cykl, tomik,
życiorys autora) podany jako tekst autorstwa PanKlocka z Warszawy ma
prawo byc zupełnie inaczej odbierany,
jutro bedzie lepiej
;-)
rumczajsps
jeden
dwa
trzy
cztery
pięć
uff ... są wszystkie (palce)
Pozdrawiam
Leszek
Zastanawia mnie, skąd pochodzą nazwy potraw zawierające nazwy geograficzne.
Jest ich w naszym nazewnictwie sporo i chyba najczę ciej te nazwy są
oderwane od rzeczywisto ci.
Choćby kawa po turecku, nazywana przez niektórych kawą po wiedeńsku. Czyż
nie należałoby nazywać jej kawą po polsku? ;-)
Co innego z kawą po irlandzku - tą uraczyli mnie wła nie Irlandczycy. Pycha!
Dalej - fasolka po bretońsku. W Bretanii nie byłem, ale w TV była niegdy
rozmowa z tamtejszym mistrzem kuchni, który nigdy nie słyszał o takiej
potrawie, za to zna *bigos* i to pod nazwą... bigos (zwyczaj gotowania
takiego dania przynie li tam spory czas temu emigranci z Polski i przyjęło
się).
Podobnie rzecz się ma z sernikiem wiedeńskim - nie znany w Wiedniu.
Co innego - potrawy (głównie ryby) w sosie greckim, czy po żydowsku.
Ale... spotkałem się z megabombą: szynka po żydowsku! ;-) Musi, co ten żyd,
to był Żyd, tyle, że przechrzta. ;-)
Ze strachem nieraz zamiawiam pizze w lokalu, którego menu nie znam. Mimo
powtarzających się nazw chyba we wszystkich pizzeriach (pamiętacie widok
witryny pokazany w TVP z napisem "polecmy picce"?), ta sama z nazwy pizza
przygotowywana jest wszędzie zupełnie inaczej, mając niewiele wspólnych
cech. Tak jest przynajmniej w moim prowincjonalnym miasteczku - Opolu. :-)
Będę wdzięczny za dalsze przykłady i Wasze sądy.
Pozdrawiam Ciebie, Czytelniku
Ergon
Choćby kawa po turecku, nazywana przez niektórych kawą po wiedeńsku. Czyż
nie należałoby nazywać jej kawą po polsku? ;-)
Co innego z kawą po irlandzku - tą uraczyli mnie właśnie Irlandczycy. Pycha!
Dalej - fasolka po bretońsku. W Bretanii nie byłem, ale w TV była niegdyś
rozmowa z tamtejszym mistrzem kuchni, który nigdy nie słyszał o takiej
potrawie, za to zna *bigos* i to pod nazwą... bigos (zwyczaj gotowania
takiego dania przynieśli tam spory czas temu emigranci z Polski i przyjęło
się).
Podobnie rzecz się ma z sernikiem wiedeńskim - nie znany w Wiedniu.
Ze strachem nieraz zamiawiam pizze w lokalu, którego menu nie znam. Mimo
powtarzających się nazw chyba we wszystkich pizzeriach (pamiętacie widok
witryny pokazany w TVP z napisem "polecmy picce"?), ta sama z nazwy pizza
przygotowywana jest wszędzie zupełnie inaczej, mając niewiele wspólnych
cech. Tak jest przynajmniej w moim prowincjonalnym miasteczku - Opolu. :-)
Waldek
fasolka po bretonsku, bigos, gulasz itd. Wrzucasz surowe produkty rano,
nastawiasz, wracasz wieczorem i jest gotowe. Mam taki slow-cooker, mialam
tez kiedys prodiz, to nie jest to samo. Wolnowar jako nowe slowo bardzo mi
sie podoba, oddaje dokladnie o co chodzi! Curry w tym wychodzi palce lizac.
http://www.kulinaria.pl/artykuly.asp?id=22
Czy może urodziło się nam jeszcze jedno urządzenie kuchenne?
A moze by do tego BB takie male usprawnienie wprowadzic. Pozamykac wszystkie
drzwi i okna,
oblepic hermetycznie i napuscic wody po sam dach po czym wpuscic uczestnikow
razem z piraniami
i malymi rekinami :-))) To by byl Reality Show :-)))
Otoz, mozna jak powyzej uszczelnic dom BB i na wszystkie posilki podawac
mieszkancom fasolke po bretonsku.
No i odbywalo by sie glosowanie: po ilu dniach dom uniesie sie w gore?
;-)))
Qb
| Czy komuś udało się coś przykleić "Ośmiorniczką"
Udało się - listwy wykończeniowe do paneli ściennych. Tyle że Ośmiorniczka
czy Pattex Super Fix to produkty z dużym dodatkiem sosu marketingowego,
który nie powoduje wzrostu własności klejących za to winduje cenę.
Radzę kupić klej montażowy dowolnego producenta - jest o wiele tańszy...
sprawdzone
Odebrałem zamówioną kilka dni wcześniej zmywarkę electroluxa. Panowie
przywiezli mi ja do domu, byla zapakowana firmowo w styropiany i gruba folie
z naklejkami producenta. Wszystko ok, zaczalem ja rozbierac i po otworzeniu
troche sie zdziwilem. Wewnatrz byla cala mokra, z poczatku myslalem ze to
moze rosa sie zebrala ale bylo tego zbyt duzo, pozniej zobaczylem ze w
koncowce weza odplywowego stoi jeszce odrobine wody. Wszystkie woreczki z
papierami byly firmowo zapakowane, zmywarka zabezpieczona jakimis gumami
przed transportem wiec nie wyglada na wczesniej uzywana. Czy w fabryce
istnieje jakas procedura sprawdzajaca mycie po ktorej jej nie wycieraja
tylko trafia do klienta taka mokra? W dodatku mam instrukcje po rosyjsku,
finsku i wlosku a po polsku ani slychu. Na stronach electroluxa nie ma nic
do tego modelu, gdzie ew. szukac takiej instrukcji?
f$
| w fabryce jedli pulpety i fasolkę po bretońsku i nie chciało im się
| ręcznie zmywać - też ludzie.Najlepszy jest taki test w praktyce, a nie że trochę wody puszczą i
poszumi.... ;)
pozdrawiam
chcialbym zapytac grupowych dietetykow o przyczyne niemilych sensacji,
jakie dotykaja pewne osoby po spozyciu fasoli i innych straczkowych. slyszy
sie wrecz, ze te produkty nieuchronnie prowadza do wzdec i nadmiaru gazow.
dowcip w tym, ze na diecie wegetarianskiej nie obserwuje podobnych efektow.
mozna jesc straczkowych ile wlezie i wszystko dziala prawidlowo.
zastanawiam sie, czy moze to nie polaczenie fasoli z miesem (patrz: fasolka
po bretonsku) jest przyczyna problemow, a nie sama fasola?
dowcip w tym, ze na diecie wegetarianskiej nie obserwuje podobnych
efektow. mozna jesc straczkowych ile wlezie i wszystko dziala
prawidlowo. zastanawiam sie, czy moze to nie polaczenie fasoli z
miesem (patrz: fasolka po bretonsku) jest przyczyna problemow, a nie
sama fasola?
chcialbym zapytac grupowych dietetykow o przyczyne niemilych sensacji,
jakie dotykaja pewne osoby po spozyciu fasoli i innych straczkowych. slyszy
sie wrecz, ze te produkty nieuchronnie prowadza do wzdec i nadmiaru gazow.dowcip w tym, ze na diecie wegetarianskiej nie obserwuje podobnych efektow.
mozna jesc straczkowych ile wlezie i wszystko dziala prawidlowo.
zastanawiam sie, czy moze to nie polaczenie fasoli z miesem (patrz: fasolka
po bretonsku) jest przyczyna problemow, a nie sama fasola?
Pozdrawiam
Marcin
| chcialbym zapytac grupowych dietetykow o przyczyne niemilych sensacji,
| jakie dotykaja pewne osoby po spozyciu fasoli i innych straczkowych.
slyszy
| sie wrecz, ze te produkty nieuchronnie prowadza do wzdec i nadmiaru
gazow.| dowcip w tym, ze na diecie wegetarianskiej nie obserwuje podobnych
efektow.
| mozna jesc straczkowych ile wlezie i wszystko dziala prawidlowo.
| zastanawiam sie, czy moze to nie polaczenie fasoli z miesem (patrz:
fasolka
| po bretonsku) jest przyczyna problemow, a nie sama fasola?Odniosłem podobne wrażenie , jak nie dodam kiełbasy tylko marchew i
pietruszke
oraz trochę oliwy z oliwek to wzdęcia się nie pojawiają, ale na naukowe
wyjaśnianie tego fenomenu nie będę się porywał :)
Slawek
Sałatka
20 dkg soczewicy
2 jajka ugotowane na twardo
20 dkg sera twarowego
pęczek szczypiorku
1/2 szkl śmietany,sól,pieprz do smaku
Soczewicę opłukać,zalać zimną wodą,pozostawić na 2 godziny.Potem
ugotować,odcedzić.Jajka i twarożek pokroić w kostkę,wymieszać z
soczewicą,posiekanym szczypiorkiem i śmietaną,doprawić do smaku.
/zamiast śmietany może być jogurt naturalny/.
A co zrobić z fasolą, bo nie znalazłem niczego:-)
nemo
fasolka po bretonsku:
namocz na noc fasolke (wczesniej wyplucz) ok. 400 gram
potem zmien wode, dosyp soli, lisc laurowy, troche majeranku,
nalej wody (do 2/3 wysokosci garnka)
zakrec i zagotuj,
gdy zacznie syczec (garnek), zmniejsz gaz i gotuj jeszcze 25 minut.
Potem wylacz gaz i pozostaw garnek na kolejne piętnascie minut.
Potem mozesz dodas smazona na malej ilosci oliwy z oliwek cebulke
i wlac troche konsentratu pomidorowego (sprawdz na etykiecie - ma byc bez
cukru)
Dodaj pieprz czarny (swiezo zmielony) i troche czerwonej papryki.
Pychotka.
Najlepiej, zeby fasolka troche nasiaknela tym koncentratem, zgestniala -
dlatego
polecam ja jesc po 5 - 6 godzinach - jest o niebo lepsza.
Pozrawiam
Anka
fasolka po bretonsku:
namocz na noc fasolke (wczesniej wyplucz) ok. 400 gram
[...]
Darek
| fasolka po bretonsku:
| namocz na noc fasolke (wczesniej wyplucz) ok. 400 gram
| [...]Wlasnie...a co z kielbaska, boczkiem? Nie mozna dodac nawet odrobiny?
Jakis index IG ma fasolka bez wyzej wymienionych komponentow a jaki z
nimi?
Moze w drugiej fazie mozna dodac troche mieska?Darek
dodatkowo radze Ci troche odlozyc fasolki i dorzucic ja do jakiejs
salatki w ramach dniadania weglowodanowego
i pamietaj! fasolka musi swoje odstac, zeby przeszla koncentratem
Anka
- Bigos z miesem i kielbasa
- Tlusty rosol, bez makarony
- Grochowka z kielbasa (bez ziemniakow i marchewki)
- Sledz w oleju z cebula
- Sledz w smietanie z cebula
- Schabowy bez panierki z kapucha zasmarzana z tluszczem :)
- Zurek z kielbasa i jajkiem (tu mam watpliwosc, bo kwas zurkowy robi sie
chyba z maki, ale sa to na pewno sladowe ilosci)
- Groch z kapusta (jak na Wigilie)
- makaron sojowy z dowolnym miesem
Bardzo podoba mi sie twoje spostrzezenie ze sa to potrawy tradycyjne -
polskie.
Nasi przodkowie zdrowiej jedli.
A do tego sa dosc tanie
Proponuje jeszcze fasolke po bretonsku z boczkiem i kielbasa - pyszna
musta
Sprobuj ograniczyc posilki tluszczowe na rzecz weglowodanowych - powinno
pomoc.
Pozdrawiam i trzymam kciuki!!Martencja
najlepsza jest fasolka po bretonsku
800g fasoli - moczysz przez noc
gotujesz i dokladasz podsmazone 400g boczku wedzonego i 400g kielbasy i
troche cebuli tez podsmazonej
doprawiasz koncentratem pomidorowym oraz sola, pieprzem i majerankiem
na koncu miksujesz 2 szklanki tej potrawy na papke i dodajesz zeby bylo
bardzie geste
Jezu, jakie to jest dobre!
musta
Witajcie :)Powiedzcie mi proszę czy ugotowana popularna falosa typu "jasiek" to po
naszemu tzw sucha fasola, która ma IG =30?
Jeśli tak to rozumiem, że można ją jadać również w połączeniu z tłuszczem
(np.podsmażaną cebulką)... Dziś zrobiłam ją w pomidorach i muszę
powiedzieć,
że to nie było smaczne połączenie ;)pozdrawiam,
Lara--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -
Ta fasola jest pyszna!najlepsza jest fasolka po bretonsku
800g fasoli - moczysz przez noc
gotujesz i dokladasz podsmazone 400g boczku wedzonego i 400g kielbasy i
troche cebuli tez podsmazonejdoprawiasz koncentratem pomidorowym oraz sola, pieprzem i majerankiem
na koncu miksujesz 2 szklanki tej potrawy na papke i dodajesz zeby bylo
bardzie gesteJezu, jakie to jest dobre!
musta
Ta fasola jest pyszna!najlepsza jest fasolka po bretonsku
800g fasoli - moczysz przez noc
gotujesz i dokladasz podsmazone 400g boczku wedzonego i 400g kielbasy i
troche cebuli tez podsmazonejdoprawiasz koncentratem pomidorowym oraz sola, pieprzem i majerankiem
Wszystko byłoby lux, gdyby nie fakt, że nie jem mięsa ;)) A może znasz
jeszcze jakiś inny dobry przepis na fasolkę, lecz bez boczku?
Póki co pozostaje mi jadanie jej z sokiem pomidorowym lub smażoną
cebulką... :/ - jakoś nie mam innego pomysłu i nie wyobrażam sobie z czym
jeszcze mogłaby smakować. Aha, a propos tego soku... fasolka rzeczywiście
pyszna była, ale dopiero wtedy, gdy dodałam do niej sok pomidorowy.
Dziwne,
ale w zwykłych pomidorach była strasznie gorzka.
GOGO
Fasolka po bretonsku i Bigos.
Macie jeszcze jakies pomysly? MM pisal wszystko o kuchni francuskiej uwazam
ze trzeba jego przepisy spolszczyc.
Wtedy kuchnia MM przestanie byc tak droga- te wszystkie sery miekkie,
baklazany, losos - pamietam taki post dziewczyny ktora wydaje 3,5 zl na
dzien na jedzenie i tez chce byc chuda! Gdyby udalo sie potanic te diete
sadze ze wiecej osob moglo by schudnac.
musta
Monignac podkreslal w swojej ksiazce ze kiedys ludzie jedli zdrowiej
(nizszy
Ig). Pomyslalem ze poszukam tradycyjnych dan polskich zgodnych z MM.
Wymyslilem dwa, gdzie nie laczy sie tluszczy z weglowodanami o Ig powyzej
35.Fasolka po bretonsku i Bigos.
Macie jeszcze jakies pomysly? MM pisal wszystko o kuchni francuskiej
uwazam
ze trzeba jego przepisy spolszczyc.
salate myjemy, suszymy i lekko gniatamy (jakies 5-6 listkow wystarczy)
cebulke, szczypiorek drobno siekamy,
ogorek kroimy na drobne platerki (te zielone, swieze radze kroic ze skorka -
bedzie wiosennie pachnialo)
calosc polewamy octem jablkowym (z zatopionym wiele tygodni wczesniej
ziolem - np. rozmaryn)
dodajemy bialy pieprz i ziola prowansalskie) i polewamy oliwa,
na koniec dodajemy 1/ 3 kostki fety.
Mniam, mniam palce lizac.
Tylko fete trzeba dodac przed samym spozyciem - szybko sie rozpuszcza.
Niestety salatke trzeba robic w okresie, kiedy warzywa sa tansze (raczej nie
teraz)
albo kombinowac i szukac tanich skladnikow.
Chociaz nawet teraz taka salatka duzo nie kosztuje (ogorek wystarczy na 5-6
salatek), salata lodowa na 3 sal.
szczypiorek z cebulka tez na trzy. Feta od 3 do 4.
Wiec tak ogolnie nie jest zbyt droga.
pozdrawiam
Anka
Modem ma wyjście na antenę zewnętrzną i zastanawiam się czy uda mi się
zbudować z różnych śmieci antenę która pomoże w mojej internetowej
niedoli :)
Nie bardzo wiem jakiej częstotliwości używam. Oprogramowanie modemu mówi
tylko że jest to 3G/GPRS/EDGE. Czasami przełącza się na GSM jak traci
sygnał.
A to chyba nie determinuje częstowoliwości i może to być 900 albo
1800MHz, z tym że takie obszary leśne chyba się raczej pokrywa siecią
900MHz.
Modem to Sony Ericsson GC89 - może ktoś zna sposób żeby go zapytać na
jakiej częstotliwości pracuje?
No i teraz co mam z elementów:
- dachowa antena telewizyjna szerokopasmowa
- telewizor Junost produkcji radzieckiej
- kilometry koncentryka telewizyjnego 75ohm
- jakieś druty, pręty, blachy, kątowniki
- piwo w puszkach (w razie potrzeby poświęcę się i wypiję piwo
pozostawiając puszki)
- z puszek mam też porcję fasolki po bretońsku (szersza puszka)
- przewody elektryczne
- siekiera, młotek itp. ;)
nie mam np. lutownicy.
Tak myślałem o czymś typu "cantenna", ale kalkulatory mówią że dla
900MHz potrzebował będę raczej wiadra niż puszki po piwie, zresztą dla
1800 też niewiele lepiej bo potrzebowałbym puszki około 14cm średnicy i
23cm długości, czyli też puszka po piwie odpada.
Może jakaś inna konstrukcja którą warto wypróbować?
Tylko jak to wszystko policzyć? Bo na technice antenowej za bardzo się
nie znam.
No i teraz co mam z elementów:
- dachowa antena telewizyjna szerokopasmowa
- telewizor Junost produkcji radzieckiej
- kilometry koncentryka telewizyjnego 75ohm
- jakieś druty, pręty, blachy, kątowniki
- piwo w puszkach (w razie potrzeby poświęcę się i wypiję piwo
pozostawiając puszki)
- z puszek mam też porcję fasolki po bretońsku (szersza puszka)
- przewody elektryczne
- siekiera, młotek itp. ;)
Moze zadziala cos takiego http://www.radio-tele.com/pmr/dx/
Moze z rozcietej puszki dasz rade jakis reflektor zrobic.
No i masz niepowtarzalna okazje wyprobowac przekaznik pasywny,
czyli dwie polaczone anteny, jedna silnia kierunkowa i gdzies
na wysoko. Yagi dasz pewnie rade zrobic.
A wlasciwie to w jakiej polaryzacji GSM dziala ?
Antena w C35 jest cokolwiek dziwna - zwinieta spirala z blaszki.
J.
Wg prawa:
Jesli wlasciwosci zakupionego produktu nie spelniania jakiejs wlasciwosci
opisanej w reklamie, to masz prawo zwrocic ten produkt.
popieram ;-) kiedyś zjadłem fasolkę po bretońsku odgrzaną w
mikroweli.. fuuuj... jak jedzenie przegotowanego kartonu...
Uzdrawiam
Każdy student widział co najmniej dwa w dowolnym barze mlecznym-
fasolkę po bretońsku i jakieś, równie francuskie, naleśniqui...
| Ano trafiło mi się być te kilka metrów nad ziemią :DTrzeba było tyle fasolki nie jeść :-)
a przy okazji pietnuje swoj dzisiejszy obiad :
szaszlyk ( to jeszcze ujdzie ) RYZ KOLOROWY.... po tym ryzu to ja mam
kolorowe.... ale nie powiem co :(
Pitt
"Sejm zdecydował o przyznaniu producentom rzepaku dodatkowo 176
złotych dopłat do każdego hektara upraw. Sejm znowelizował w tym celu
ustawę o podatku akcyzowym.
Dopłaty te mają być wypłacane ze budżetu państwa. "
dla mniej kumatych - rzad zabiera pieniadze pracujacycm obywatelom po
to, zeby pozniej je rozdac miedzy swoich. ktorzy notabene juz nie
mogli sie doczekac tej ustawy, bo miala byc bodajze w zeszlym roku i
jej nie bylo.
a ja chce w takim razie doplaty do produkowanego przeze mnie biogazu
(szczegolnie jak zjem fasolke po bretonsku)
a tak wogole, to domagam sie sadu skorupkowego!
pozdarwiam,
Cyb
dla mniej kumatych - rzad zabiera pieniadze pracujacycm obywatelom po
to, zeby pozniej je rozdac miedzy swoich.
a ja chce w takim razie doplaty do produkowanego przeze mnie biogazu
(szczegolnie jak zjem fasolke po bretonsku)
a tak wogole, to domagam sie sadu skorupkowego!
Pozdrawiam
Wykonanie:
Zjadamy gar kapuchy/grochówki/fasolki po bretońsku (można popić mlekiem -
cześć Aneta)
An. z ideami
Ja tam testowałem na gazie:)http://styki.ee.pw.edu.pl/wiki/pages/relacje/transwers/photos/100_275...
W całej bipie waliło sosem pomidorowym. Kierpoć się zatemzdziwił skąd mamy
gorące żarcie. powiedzieliśmy że ugotowaliśmy na przystanku.
| W całej bipie waliło sosem pomidorowym. Kierpoć się zatemzdziwił skąd
| mamy gorące żarcie. powiedzieliśmy że ugotowaliśmy na przystanku.Hehe :-) Ja kiedyś w pociągu też gotowałem sobie wodę na herbate, czy
podgrzewałem jakąś fasolke po bretońsku :-) Co prawda kierpoć nie
widział, to się nie czepiał. Ale podejrzewam iż używanie otwartego ognia
jest zabronione w pociągu...
Newsgroups: pl.misc.militaria
Local: Tues, Feb 8 2005 3:17 pm
Subject: Dobrywieczor
Reply | Reply to Author | Forward | Print | Individual Message | Show
original | Report Abuse
Stesknilem sie za wami, ciekawe, czy z wzajemnoscia.
:-)
pozdrawiam
Ja myslalem ze po obfitym posilku w stylu fasolka po bretonsku, albo
wojskowa grochowka pojechales do Bagdadu rozerwac sie troszeczke...
Zjedz dwie duze porcje fasolki po bretonsku.
Rinaldo
| Klub Karuzela na Osiedlu Przyjazn
Wejscie na legitymacje studencka. Ale atmosfera nie jest zbyt fajna tam.
| Bar Kufelek przy Strazy Pozarnej
Spelunka.
| Pizzeria Arabella przy pl. Kasztelanskim
Chyba najlepsze miejsce. Daja tam dobra pizze.
Ale jak bardzo juz chcesz na piwo w milym miejscu i w spokojnym
towarzystwie. Jest jeszcze jedna fajne miejsce, z duzym tarasem i bardzo
dobrym jedzonkiem z grila. Wiadomosc na priva, bo nie chce zbyt
reklamowac publicznie.
Pozdrowienia
JednoSlowo
Szuwaks, dobre żarełko można zjeść choćby w domu. Do restauracji idzie się
zwykle dla dobrej atmosfery.
Dobra atmosfera w lokalu, którą potrafi wytworzyć obsługa jest oczywiście
ważna, ale myślę, że do szeroko rozumianej knajpy ludzie chodzą z lenistwa
(by nie gotować w domu), by się z kim spotkać (towarzysko, biznesowo) czy by
się napić.
Atmosfera to nie tylko obsługa, to również wystrój wnętrza, światło, widok
z okna.
Obsługa nie na poziomie dyskwalifikuje lokal.
No cóż - mam w domu osiemnastolatka, który też nie rozumie związku
przyczynowo-skutkowego pomiędzy jego stanem zdrowia (potworny katar,
39 stopni gorączki) i chodzeniem w T-Shircie...
Pozdro
Ja polecam Mexico Bar na Rzeźniczej 34 - bardzo blisko rynku. Bardzo
smaczne i ciekawe potrawy, za kilkanaście złotych można się najeść.
uriuk co przejechal Meksyk wzdluz i wszerz
Imponujace. Samymi bagnetami rozbili tej Germanii caly ciezki sprzet!Moze to od tego wziely sie w filmografii te ataki szablami na czolgi?
fakt faktem, ze identy byly zjebane :P
exposive rzadzil :).
Ale coz, byla za darmo...
NP Annihilator - Never,neverland
creed
W chwili obecnej żarcie! żarcie! Tydzień szukałem barszczu po
ukraińsku w ładnej miseczce. Makabra. Nie ma potraw! Wymarzone zdjęcia
m.in. dla etykietowców. No bo gdzie ja znajdę fasolkę po bretońsku
albo bigos ???
| Polecam również sprawdzenie swojego systemu...
Dzieki. Nigdy nie uzywalem, a wlasnie cos znalazl
nie wiem co mnie z tą Brytanią naszło :)
--
piter....oma '59 i devon '74
GG:1641206
Panowi nie siejcie profanacji jak 1303 moze byc Brazil to tak jak bys
powiedzial ze maluch jest lebszy od porsze
no bo jest jesli porownujesz cene...
| hałasu, oczywiście. :-)
oczywiscie ze tak.
Pewnie to byl Woytas swoim "fioletowym" Zelaskiem z wydechem od
Tylko, ze Voytass ma rejestracje CT ***** a nie EC *****... 8-)
A ja tam wiem myslisz jakie rejestracje ma ztiuningowane zelazko Woytasa.
A co do tlumika to Voytass ma Ultera... 8-)
A na tym to ja sie nie znam. Brzmi jakbym puszczal bonki po fasolce po
bretonsku. :))
Worek
Od święta jakaś zupa.
Potrawy te mają tę zaletę, że gar wystarczy na tydzień i jest spokój,
ale mam DOŚĆ!!!!eleveneleven.
Drogi Pręgierzu! Co mam zrobić do jedzenia, mając w zamrażarce mięso
wołowe? Najchętniej coś ostrego i smacznego :
Od n lat jadam w kółko to samo:
- Gulasz z ryżem
- Gulasz z makaronem
- Mieszanka chińska z ryżem
- Mieszanka chińska z makaronem
- Fasolka po bretońskuOd święta jakaś zupa.
Potrawy te mają tę zaletę, że gar wystarczy na tydzień i jest spokój,
ale mam DOŚĆ!!!!eleveneleven.Drogi Pręgierzu! Co mam zrobić do jedzenia, mając w zamrażarce mięso
wołowe? Najchętniej coś ostrego i smacznego :
Er
Od n lat jadam w kółko to samo:
- Gulasz z ryżem
- Gulasz z makaronem
- Mieszanka chińska z ryżem
- Mieszanka chińska z makaronem
- Fasolka po bretońskuOd święta jakaś zupa.
Potrawy te mają tę zaletę, że gar wystarczy na tydzień i jest spokój,
ale mam DOŚĆ!!!!eleveneleven.Drogi Pręgierzu! Co mam zrobić do jedzenia, mając w zamrażarce mięso
wołowe? Najchętniej coś ostrego i smacznego :
Kolejna rzecz - TV chwali ze ludnosc znosi koce, jakis restaurator
przywiozl 200 porcji fasolki po bretonsku... No brawo, a przez 8h (bo
tyle juz akcja trwa) nie dalo sie "obudzic" zadnej jednostki wojskowej
zeby wyslala tam kuchnie polowe, koce itd? Przeciez to powinno zajac
max 2-3h
Foka
| Kolejna rzecz - TV chwali ze ludnosc znosi koce, jakis restaurator
| przywiozl 200 porcji fasolki po bretonsku... No brawo, a przez 8hNie oznacza to ze czegos braukuje. Ludzei czasem niosa bezsensowna
pomoc.
Czy Polska jeszcze jest państwem?
R.
Kolejna rzecz - TV chwali ze ludnosc znosi koce, jakis restaurator
przywiozl 200 porcji fasolki po bretonsku... No brawo, a przez 8h
(bo
tyle juz akcja trwa) nie dalo sie "obudzic" zadnej jednostki
wojskowej
zeby wyslala tam kuchnie polowe, koce itd? Przeciez to powinno zajac
Znam przykład z innego zabezpieczenia - jak najbardziej planowanego -
gdzie stojącym na kilkunastostopniowym mrozie w szczerym polu
dostarczono jako "posiłek regeneracyjny" zamrożone kanapki i wodę
mineralną w butelkach. Pogląd, że "bierzecie za delegację, więc proszę
sobie zapewnić wyżywienie we własnym zakresie" jest już tak pospolity,
że nawet nikogo nie dziwi. Również w wypadkach, gdy ze specyfiki
działań wynika, że nie będzie możliwości ani nabycia tam posiłku ani
przyrządzenia, o braku czasu i miejsca na spożycie nie wspominając.
Kolejna rzecz - TV chwali ze ludnosc znosi koce, jakis restaurator
przywiozl 200 porcji fasolki po bretonsku... No brawo, a przez 8h (bo
tyle juz akcja trwa) nie dalo sie "obudzic" zadnej jednostki wojskowej
zeby wyslala tam kuchnie polowe, koce itd? Przeciez to powinno zajac
max 2-3h
Za TVN24: W szpitalach miejsc jest duzo, ale zaczyna brakowac krwi.
Niedlugo zostanie wystosowany apel o oddawanie krwi.
Co by bylo gdyby mial miejsce zamach bombowy w duzym miescie? Po ilu
godzinach czy minutach okazaloby sie ze jest za malo krwi? Okazaloby
sie ze sa miejsca w szpitalach, ale ludzie na lozkach umieraja z braku
krwi?
| Albo na "dmuchane jedzenie"?
Mnie się jakoś nie podoba. Szybkie bo szybko biegają?
A to dmuchane to już kojarzy mie się z seksem.
Szybkie dania to również gotowe pierogi, placki ziemniaczane, pyzy,
pampuchy. Koło mnie jest taki garmaż i tam sprzedają naprawdę pyszne gotowe
gołąbki, kotlety, klopsiki, fasolkę po bretońsku itd.
Czy to też junk food?
A może: bezwartościowe jedzenie/żarcie?
Ewentualnie proponowałbym neologizm: zapychacze żołądka.
Pozdrawiam
| Ja proponuje "Rusalke" ze stolikami, co maja roznej dlugosci
nogi i zeby sie
| nie kiwaly, to sie podlozy zlozona serwetke pod najkrotsza
noge,Wypraszam sobie takie teksty.
Mam obie nogi rowne i wcale sie nie kiwam, i nawet zadnej
serwetki sobie pod noge nie podkladam.A swoja droga, to....
... najsmaczniejsza zupe pomidorowa z ryzem , jaka kiedykolwiek
jadlam, to bylo w barze dworcowym na dworcu PKP w Jarocinie,
kilka dobrych lat temu, w oczekiwaniu na zapchany pociag osobowy
do Poznania, po wyczerpujacej tygodniowej imprezie.Pozdrawiam,
Rusalka
--
Agnieszka Michalowska
=================================================
Pies najlepszym przyjacielem czlowieka
Michal
| Od końca : zmienię, daj trochę czasu :-))) nowy Outlook Ex 5 ma dla mnie
| jeszcze sporo tajemnic ...| Nie poznasz tych tajemnic, nawet producent ich nie zna, więc zmień na
inny,
| taki bez tajemnic, ale działający.
Cóż za kategoryczność ... nie wiem, czy mam czytać dalej, kolejny Expert -
wyrocznia ? :-))) nie wyglądałeś na takiego| ... tak, słyszałem te przednie opowieści Polaków o nieróbstwie, lenistwie
i
| brudzie Francuzów, i miałem okazję bezpośrednio konfrontować te mity z
| rzeczywistością : bez wątpienia dysproporcja zarobków jest ogromna, ale
gdy
| spojrzy się na nią poprzez wartość dodaną wykonanej pracy, różnica się
| znacznie zmniejsza. Opowieści te mają się tak do rzeczywistości, jak
| fasolka po bretońsku do żarcia bretońskiego ...| O brudzie nic nie pisałem. A co to znaczy "wartość dodana pracy" i jak się
| ją mierzy?
Przykład : przed chwilą byłem w fast foodzie (znanej sieci US) i patrzyłem
jak personek "pracuje" - ileż niepotrzebnej bieganiny, przestojów
wynikających ze złej organizacji, plotkowania za urządzeniem, z
przekonaniem, że nikt nie widzi ...
Watpie, zeby jakakolwiek dama przy zdrowych zmyslach choc przez chwile
rozwazala na serio mozliwosc zamiany rol ze sluzaca. Takie rzeczy typu
"Ksiaze i zebrak", to tylko w opowiesciach dla mlodszej mlodziezy.
Mogę sobie wyobrazić arystokratkę, która na kwadrans chce się pobawić w
służącą czy prostą wieśniaczkę (zresztą są takie malownicze precedensy,
choćby słynny chlewik Marii Antoniny). Ale właśnie tymczasowo, nigdy na
serio. Ja też na serio bym nie chciał teraz stać się ubogim studentem.
chyba jednak nie. bo jakos nie rozumiem do konca mlodych, albo
rozumiem, ale boje sie o tym myslec. a starsi nie chca byc ze
mna, albo okazuja sie rownie niedojrzali jak Ci mlodzi. co tu
za sprawiedliwosc? :(
wlasnie zjadlem fasolke po bretonsku, boshe, znowu sie objadlem...
huh. :) ale jutro do pracy, wiec znowu mi kilogramy zaczna spadac
w dol i przestane jesc. ;)
Widocznie co region to obyczaj ;))
Juz wiem ze na Pomorzu i Slasku to slowo ma zabarwienei negatywne,
widocznie
w Lubuskim jest inaczej :))
Ze w Lubuskim jest inaczej, to masz racje. Jak w takiej fajnej
restauracyjce
zamowilem fasolke po bretonsku z ziemniakami, to sie zbiegla obslooga, bo
takiego mixa jeszcze nikt tu nie widzial. We Wroclawiu, to jest raczej
normalne...
A Bretania to nie kwestia: CZY?, ale już tylko kwestia: KIEDY !
no i jadę do tesco
fajnby
Starałam się robić zupy i ryby i za każdym razem więcej niż połowa lądowała w koszu. Było tak ohydne, że zaprzestałam gotować.
Yas, może podpowiesz coś? Coś baaardzo prosteg, coś co ma szansę się udać? tylko nie kurczak, ryby
warzywa + ryż
Również byłem proszony o komentarz w sprawie aktywności w Eldoracie i pytania były jak najbardziej zrozumiałe.
Zdarzalo mi sie nieraz spac na takim lozku obok zupelnie obcego goscia. ........... to gosciu chyba nie pospal.
A na fasolke po bretonsku .......... to przez pol roku pozniej nie moge patrzec.
Skąd jednak teza, że akurat wczesne lata pięćdziesiąte XX wieku miały by stanowić pierwocinę zakopiańskiego stylu, cokolwiek rozumie się pod tym pojęciem? Gdybyś bywał częstym gościem Zakopanego jeszcze o sto lat wcześniej, to... może.
to jest właśni to czym się różni nowy Poraj od Starego Poraju. Niby rydze te same, Wyborowa ta sama, fasolka po bretońsku ta sama, ale to jednak nie "to".
To znaczy, że sea shanties mogą być shanties, a shanties nie mogą być sea shanties?
A może shanties wykonywane na morzu mogą być zaliczone do sea shanties? A sea snanties śpiewne przy zbieraniu kartofli lun deptaniu kapusty będą nadal sea shanties, czy już tylko shanties?
nie zjem czerniny, owoców morza, dziczyzny,wołowiny,brukselki,gotowanej cebuli,rapek brr,jakis ogonów ,ozorów,bleeee itd
Mam jeszcze sześciopak flaczków z poprzedniego sezonu zimowego.
Mogę Wam odstąpić. Tylko piwo do nich dokupicie.
Panie żądały dostarczenia radia i telewizora oraz swobodnego dostępu do telefonu stacjonarnego.
25.06.2007 r. - poniedziałek
Wieczorem trzy z Pań przekazały informację o podjęciu przez nie głodówki. Na ich prośbę jedna z pań kolację zjadła poza pomieszczeniem nr 7, na specjalnie przygotowanym do tego miejscu.
26.06.2007 r. - wtorek
Około godziny 17.00 Panie pielęgniarki opuściły Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
źródło: http://www.kprm.gov.pl/070627-2.htm
oj ty dobrze wiesz jak to jest ja juz liste w ramach programu SMS zrobiłamJak sie czujecie???????Pewnie doczekac sie juz nie mozecie co????
ja wczoraj się nawcinałam truskawek i melona i potem aż do niedawna cały czas mnie brzuch bolał ale tak mocno że już myślałam że coś się zaczęło tam dziać .... dobrze że tempka wysoka bo bym spanikowałaod wczoraj truskawkami i czereśniami :)
Cóż, nic dodać nic ująć. Normalne zachowanie
fanatyków wszelkiej maści.
Zastanowił mnie tylko ten wątek, gdzie księża wzięli
cień za rękę szatana.;) To jakaś taka przypadłość
katolików, że widzą rzeczy, które chcą zobaczyć?
Kiedyś podawano w telewizji taki reportaż, gdzie
podobno na szybie jednego domu pojawiła się Maryja.
Ludzie z tej wsi szybko uznali to za cud, z wyjątkiem
właścicieli domu, którzy mówili, że to pozostałość po
myciu okien detergentem i chcieli to usunąć. Dewotki
im nie pozwoliły. Ustawiły warty, żeby "broń boże"
nie usunięto Maryi z okienka. ;)
Ale żarty na bok...
Wracając do wątku, to chciałem powiedzieć, że najbardziej
tragiczne jest to, że pomimo oczywistych niedorzeczności,
oszustw i wszelkiego kurestwa, jakie serwuje od dawien dawna
Kościół katolicki swoim wyznawcom, ci, jak ćmy, ślepo lecą
na wszystko, co ten by nie pierdnął.
Fenomen.
Jakim głupkiem trzeba być, by wierzyć w autentyczność
taśmy magnetofonowej z nagranym głosem Szatana...
Ale wszak katolicyzm to religia głupków, niewolników i dzieci.
Pozdr
Jorg
Grochówka, kapusta z grochem, Fasolka po bretońsku, zupa fasolowa, napar z
kopru włoskiego...
w fabryce jedli pulpety i fasolkę po bretońsku i nie chciało im się
ręcznie zmywać - też ludzie.
Przytocze rowniez wypowiedz Musty z watku wyzej:
" jem i jadlem 2 posiłki i mam juz 16kg w plecy (8 miesiecy na MM)
moj dzien budze sie rano o 8:00 i o 8:30 wychodze z domu zabieram
sniadanie
do pracy jem je jak troche popracuje gdzies kolo 10-11
potem jestem w pracy do 17-18 do domu wracam kolo 18:30 jem z zona obiado
kolacje o 19:30 "Nie wiem jak wysoko kaloryczne sa te posilki i nie neguje ze czujesz sie
dobrze Musta i ze chudniesz, bo wynik jest imponujacy - tylko ze to nie do
konca jest Monti. monti zaleca przede wszystkim wczesne sniadanie no i te
3
posilki.
ja wcale nie jestem zwolennikiem diety MM (szok?) uwazam ze odkryl on
mechanizm dzilania diety niskoglikemicznej ale troche jest tam zeczy
zbednych.
Przypominaja mi sie eksperymenty z warunkowania robione na gołebiach
Delikwent siedzial w kladce głodny, jak pociągnał za dzwignie spadalo
jedzonko. Ale zeby ptak sie nauczyl musial pierwszy raz pociagnac za
dzwignie spontanicznie. Wiele ptaków wykonywalo najpierw rozne haotyczne
ruchy az pociagnelo z dzwignie przypadkowo. Tylko co jezeli ptak okrecil sie
wczesniej do okola osi w lewo? Otoz zawsze juz zeby dostac jedzenie...
krecił sie w lewo i ciagnal za dzwignie. ;-)
Powiem wiecej nie dalo sie tych ptakow tego oduczyc. Nosi to nazwe
"czynnosci magicznych" - nikt nie wie czy to dziala ale przeciez nie
przestane bo zawsze dzialalo...
Wydaje mi sie ze z montim jest podobnie - ktos jadl 3 posilki dziennie i
schudl, to teraz wszyscy beda tak robic nikt nie sprawdzi czy aby dwa nie
wystarcza...
musta
moje posilki sa kaloryczne. Ile klorii maga miec 3 taleze fasolki po
bretonsku z bocznkiem i kiełbasą? nie wiem nigdy nie liczyłem kalorii.
ja wcale nie jestem zwolennikiem diety MM (szok?) uwazam ze odkryl on
mechanizm dzilania diety niskoglikemicznej ale troche jest tam zeczy
zbednych.
Przypominaja mi sie eksperymenty z warunkowania robione na gołebiach
Delikwent siedzial w kladce głodny, jak pociągnał za dzwignie spadalo
jedzonko. Ale zeby ptak sie nauczyl musial pierwszy raz pociagnac za
dzwignie spontanicznie. Wiele ptaków wykonywalo najpierw rozne haotyczne
ruchy az pociagnelo z dzwignie przypadkowo. Tylko co jezeli ptak okrecil
sie
wczesniej do okola osi w lewo? Otoz zawsze juz zeby dostac jedzenie...
krecił sie w lewo i ciagnal za dzwignie. ;-)
Powiem wiecej nie dalo sie tych ptakow tego oduczyc. Nosi to nazwe
"czynnosci magicznych" - nikt nie wie czy to dziala ale przeciez nie
przestane bo zawsze dzialalo...
Wydaje mi sie ze z montim jest podobnie - ktos jadl 3 posilki dziennie i
schudl, to teraz wszyscy beda tak robic nikt nie sprawdzi czy aby dwa nie
wystarcza...
Pozdr
Kafka
GRUPA 0pkt.:
*kawa bez cukru
*cukinia, ogórek
*fasolka szparagowa
*pomidory
*kalafior
*salata, kapusta
*papryka, baklazan
*marchew
*herbata bez cukru
Jednym slowem prawie wszystkie warzywa prócz ziemniaków i straczkowych typu
fasola jas , soja
GRUPA 0,5pkt
*salatka warzywna(4 lyzki)
*owoce lesne 100g
*marmolada/dzem 2 l.
*grapefruit 1szt.
*truskawki 100g.
* miód 1l.
*suchary 2 szt.
*czer/wsnie 80g.
*morele 100g
*pomarancza 1szt.
GRUPA 1pkt
*tunczyk w sosie 60g
*jablko1szt
*chleb tostowy 2 kromki
*banan 1szt.
*majonez1l.
*kiwi 1szt.
*1l oliwy
*jogurt naturalny
*makaron 50g.
*2 plasterki serka light
*melon,arbuz200g.
*200g truskawek- 1pkt
*1szt grahamki
*1/2bulki pszennej
*2kr. chleba pelnoziarnistego
*ziemniaki-dowolna ilosc (gotowanych bez dodatków)
GRUPA1,5pkt
*jogurt owocowy 2%tl
GRUPA2pkt.
*barszcz czerwony bez smietany
*ryz50g
*jaJKO1SZT.
*WASA lekka 5szt.
*chuda wedlina 5pl.
*platki z mlekiem-miseczka
*kajzerka1szt.
*salatka jarzynowa 1 l.
*rogalik maslany
*BELRISO ryz na mleku
*pudding Zott
*zupka owocowa Knorr
GRUPA3pkt.
*befsztyk-1szt
*ciasteczko 1szt.
*klopsik1szt
*ser zólty 30g.
*mieso wolowe125g
*salami30g
*lampka wina
*twarozek100g
*shake maly McDonalds
*paczek, drozdzówka
GRUPA4pkt.
*wedzona mozarella 50g
*owoce z cukrem i jogurtem natur. 1szkl
*czekolada30g
*makaron z warzywami80g
*pierozki z miesem80g
*..............ruskie100g
*chipsy50g
*wafelek bez czekolady1szt.
GRUPA 5pkt.
*zapiekanka ziemniaczana z sosem 200g
*nalesnik z serem 1szt.
*fasolka po bretonsku - porcja
*sandwich1szt
*ciastka pelnoziarniste60g.
*owoce ze smietanka200g
*omlet z jogurtem/cukrem
*pizza1kawal.
*golabki1szt.
GRUPA6pkt.
*lazania150g
*sledz marynowany1szt
*tarta owocowa1szt
*babeczki z owocami2szt.
*lody z polewa 150ml
*spaghetti po bolonsku-porcja
*frytki150g
*kabanosy-2szt
GRUPA7pkt
*zupa tlusta z miesem- miseczka
*makowiec 1kaw.
*hamburger1szt
*kotlet mielony1szt
*krem z owocami150g
*karkówka-1kotlet
*gofry2szt.
Aha no i jeszcze mozesz odejmowac punkty za:
*30minut:
aerobiku -3
sprzatania -1
biegania -3
gimnastyki - 2
roweru -2
spaceru normalnego -1,5
...........szybkiego - 2,5
tanca -2-3pkt
*za wypicie
litra wody mineralnej -1
litra czerwonej herbaty -1,5
Dzienna norma 14 pktow.
IMO to cokolwiek z mikrofali smakuje tak samo. Wazelinka dla porzadnych
posilkow :-D
szansa jutro na odbicie
Roco
Nie bigos tylko grochowka [chyba, ze to miala byc fasolka po bretonsku ;)].
musze wyruszyć jutro skoro świt
Marek Bugajski, radny z Bedzina rozpoczal strajk glodowy w
Urzedzie Miasta. W ten sposób protestuje przeciwko likwidacji linii
tramwajowej nr 25
Bugajski w poniedzialek zjadl na kolacje fasolke po bretonsku. To
byl jego ostatni posilek. Postanowil bowiem rozpoczac strajk
glodowy. I to w biurze Rady Miejskiej bedzinskiego magistratu. Jak
pomyslal, tak zrobil. Wczoraj rano spakowal do torby dres, soki,
koc i przyjechal tramwajem do Urzedu Miasta.
- W gabinecie przewodniczacego rady jest kanapa, wiec beda mógl
sie na niej przespac. Kiedy ludzie wyjda z urzedu, przebiore sie
w dres - mówi radny.
Bugajski protestuje przeciwko likwidacji linii tramwajowej nr 25,
która laczy kopalnie Paryz w Dabrowie Górniczej z bedzinska
dzielnica Wojkowice. KZK GOP podjelo juz ostateczna decyzje:
tramwaj zniknie 1 kwietnia. Bugajski uwaza, ze to fatalne
rozwiazanie.
- Starsze osoby dojezdzaja tym tramwajem na targ, a mlodziez do
szkól. Ponad stu mieszkanców podpisalo sie pod petycja przeciw
likwidacji - mówi Bugajski i zapowiada, ze bedzie glodowal tak
dlugo, az KZK GOP zacznie powaznie rozmawiac z miastem o
pozostawieniu linii. O swoje zdrowie jest spokojny.
- Choc nie wiem, jak dlugo wytrzymam - dodaje po chwili.
Prezydent Bedzina Radoslaw Baran przyznaje, ze w urzedzie jeszcze
nikt nie strajkowal. Próbowal przekonac radnego do zmiany decyzji,
ale nic nie wskóral. Prezydent tlumaczyl, ze zamiast tramwaju
bedzie jezdzil autobus. To jednak dla glodujacego radnego zaden
argument.
Bugajski: - Po pierwsze chodzi o tradycje, po drugie tramwaj jest
ekologiczny.
Alodia Ostroch, rzeczniczka prasowa KZK GOP, nie rozumie, dlaczego
Bugajski zdecydowal sie na tak radykalny krok.
- Protestuje przeciwko rozwiazaniu, które jest naszym zdaniem lepsze
dla mieszkanców. Zamiast kosztownej dla nas linii tramwajowej te
sama trase bedzie obslugiwal nowoczesny autobus. Pasazerowie
beda podrózowali w wygodniejszych warunkach, a my zaoszczedzimy -
mówi Ostroch.
Od n lat jadam w kółko to samo:
- Gulasz z ryżem
- Gulasz z makaronem
- Mieszanka chińska z ryżem
- Mieszanka chińska z makaronem
- Fasolka po bretońsku
A tak w ogóle to Challenger I i II, to jak wszyscy wiedzą najlepsze łodzie
podwodne :)))))))))))))
PJ
Patton
Kolejna rzecz - TV chwali ze ludnosc znosi koce, jakis restaurator
przywiozl 200 porcji fasolki po bretonsku... No brawo, a przez 8h
Od końca : zmienię, daj trochę czasu :-))) nowy Outlook Ex 5 ma dla mnie
jeszcze sporo tajemnic ...
... tak, słyszałem te przednie opowieści Polaków o nieróbstwie, lenistwie i
brudzie Francuzów, i miałem okazję bezpośrednio konfrontować te mity z
rzeczywistością : bez wątpienia dysproporcja zarobków jest ogromna, ale gdy
spojrzy się na nią poprzez wartość dodaną wykonanej pracy, różnica się
znacznie zmniejsza. Opowieści te mają się tak do rzeczywistości, jak
fasolka po bretońsku do żarcia bretońskiego ...
Obóz pracy ? W niektórych miejscach bez wątpienia, szczególnie w firmach
zagranicznych :-))), które zmuszają biedaków do pracy po swojemu,
ale nie dziwią mnie podawane przerażająco niskie wartości wydajności pracy
ogółu ...
A ! I widziałem - nie w Polsce - sporo ludzi, którzy pracowali nie dlatego,
albo nie tylko dlatego, że musieli, ale też dlatego, że lubili swoją pracę.
Paweł
Mysiorek napisał/a:
fasolkę po bretońsku,
mniam
Ja to raczej jak zjem fasolową. Masakra
a ja uwielbiam ryż z warzywami. Prosty do zrobienia, smaczny, mniam...
po przeczytaniu tego chyba przerobię sobie auto na prąd, baterie słoneczne, albo na gaz z fasolek po bretońsku, koperku włoskiego, grochu i kapusty...
Jak chcesz mieć dużo mięsa to zapraszam do marketów, tam jak widzę w kotle fasolkę po bretońsku to 80% to sama kiełbasa, a fasolka to rzadkość
ja dzis amcialam fasolke po bretonsku-nie moglam sie oprzec
Może koleś tak się najadł fasolki po bretońsku, że jak puścił bąka to go zabiło? xD